Panu Jackowi Chmarzyńskiemu
Elza w Michelinie 9 IV 2015 SDC10348.
Foto: Mirosław Antoni Glazik
(M.A.G.)
Kiedy obudzisz się sam i od razu wstaniesz,
uprzedzając dźwięk nastawionego wczoraj budzika, to tak naprawdę wtedy możesz
delektować się porannymi radościami, poczuciem przyjemności, jakie niesie czas.
Rozmowa z Panem Jackiem Chmarzyńskim zwróciła moją uwagę na ważny problem,
dotyczący chyba wszystkim właścicieli lub opiekunów psa. Jak rozpoznać samotność psa i jak sobie z nią poradzić?
Niektórzy właściciele czy też opiekunowie czworonożnych przyjaciół, czyli
psów, mogą zacząć dostrzegać dosyć niepokojące stany lękowe związane z faktem
pozostawienia ich samych, nawet na pewien krótki, niekoniecznie długi, czas.
Związane jest to z faktem, iż pies – podobnie jak człowiek – jest istotą
stadną, dążącą zazwyczaj do przynależności i odnalezienia bezpieczeństwa w
stadzie, którym dla niego zaczyna być ludzka rodzina i obecne w niej zwierzęta..
Rodzina bądź też opiekun psa staje się dla niego oparciem w jego życiu i
gwarancją jego przetrwania. Większość psów (bez odpowiedniego przygotowania) pozostawionych w naszym mieszkaniu i tym samym skazanych samotność, nie potrafi sobie z tym stanem poradzić i staje się nie tylko
dokuczliwymi stworzeniami dla naszych sąsiadów, ale także mogą one poczynić liczne
szkody materialne w naszym mieszkaniu czy na podwórku. Potrafią one także sygnalizować to poczucie opuszczenia, niszcząc wszystkim otwory wyjściowe,
którymi to mogliby się wydostać na zewnątrz pomieszczenia, w którym zostały w
ich mniemaniu uwięzione. Nota bene tak postąpiła nasza sunia Elziczka, dlatego jej właścicielka po znieszczeniu mebli i drzwi, oddała ją do schroniska. Gdy Małgosia pozostawiła ją w naszym garażu na kilka godzin, oderwałA część zderzaka i szkła tylnej lampy od mojego audi. Podczas prób wydostania się w chwilach, gdy dojdzie do
znacznego odczuwania lęku przed samotnością, ze strony naszego pupila, czasami
może dojść także do poważnych samookaleczeń psa.
W celu zmiany tego stanu rzeczy warto jest zastosować kilka cennych
wskazówek, które to pomogą nam, a właściwie to bardziej naszemu pupilowi,
podczas samotnego pozostawania w mieszkaniu:
·
Jedno z wielu ćwiczeń, polegaj na stosowaniu dość częstych (początkowo
krótkich) spacerów z naszym psem na zewnątrz obejścia. Z biegiem czasu należy
je stopniowo wydłużać, po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu dziennych
wyjścia psa ze swym opiekunem, powinien on mniej odczuwać stan opuszczenia.
·
Właściwym rozwiązaniem jest także nauczenie naszego czworonoga psiej
samodzielności, postarajmy się nie zawsze zwracać nazbyt mocno uwagę na jego
zachowanie w chwili zajmującej zabawy. Uczmy go, aby potrafił sam odnajdywać
dla siebie zajęcie i być może nie zabrzmi to najlepiej, ale pozwólmy mu niejako
odczuć, że nie zawsze chcemy i oczekujemy jego towarzystwa. Uzmysłowienie psu
tego rodzaju poczucia jest tylko i wyłącznie dla jego dobra, pozwala mu to, bowiem
na określenie pewnych granic dopuszczalnych zachowań.
Dobrze
jest także poczynić ze swej strony obserwacje, co lub, jakie nasze
zachowania związane z naszym wyjściem czy wyjazdem z domu, najbardziej przyczyniają
się do wywoływania lęku u naszego psa. U jednych może to być zakładanie
czapki, a jeszcze u innych wkładanie obuwia.
W celu wyeliminowania tego rodzaju stanu rzeczy dobrze jest wprowadzić
zasadę polegająca na witaniu się z psem i żegnaniu z nim przed wyjściem. Każdy
pies to baczny obserwator i nawet w chwili, gdy nam samym wydaje się, że nie
zwraca on na nas najmniejszej uwagi, jego umysł rejestruje poszczególne
zdarzenia i utrwala danego rodzaju bodźce. Doprowadzenie naszego czworonoga do
tego stanu rzeczy, iż będzie on nasze wyjścia traktował jako coś powszedniego i
najnormalniejszego w świecie, przyczyni się do znacznej poprawy jego emocji
przed naszym wyjściem.
Pamiętajmy, że w żadnym wypadku
nie należy krzyczeć i grozić psu przed wyjściem w celu jego uspokojenia, nie
należy też z nim bawić się i próbować ukoić zbliżającą się chwilę rozstania.
Tego
rodzaju zachowanie przyczyni się tylko do pogłębienia stresu i wzrostu lęku
przed samotnym pozostawieniem go w mieszkaniu.
Nie jest tajemnicą, że pies pozostawiony samotnie w mieszkaniu większość
czasu poświęca na sen, ewentualnie na zabawę, jest to zależne w znacznej mierze
od jego wieku. W celu urozmaicenia mu formy rozrywki warto jest pozostawić
naszemu pupilowi różnego rodzaju gryzaki i inne podobne przedmioty.
Pamiętajmy jednak, że zawsze po powrocie do mieszkania chowamy powyższego
rodzaju atrybuty psiej rozrywki. Ma to na celu przyzwyczajenie naszego
czworonoga, iż pod naszą nieobecność jedną z lepszych form spędzenia wolnego
czasu będzie samotna zabawa z gumowymi zabawkami.
Jeżeli istnieje tego rodzaju możliwość, to próbujmy również jak najczęściej
spędzać z psem dużą ilość wolnego czasu. Wybieganie się naszego czworonoga pozwoli
mu w znaczny sposób wyciszyć się i pozbyć niekiedy dosyć znacznych nadmiarów
energii.
Bycie opiekunem psa i poświęcenia mu czasu to nie tylko jego jak największa
ilość, lecz także a może nawet przede wszystkim odpowiednia jego jakość.
Czasami zdarza się, że pies odczuwający lęk przed samotnością, będąc
pozostawiony samotnie w mieszkaniu, zaczyna po nim krążyć dostarczając sobie
tym samym szereg zbędnych emocji przyczyniających się do jeszcze większego
pobudzenia czworonoga. W celu wyeliminowania takiego zachowania warto jest zastosować
regułę ograniczonej przestrzeni, polegającą na wyznaczeniu naszemu
podopiecznemu miejsca, w którym to będzie się znajdował podczas naszej
nieobecności.
Uczuciem dosyć mocno potęgującym samotność psa jest bez wątpienia
strach. Jedną z sytuacji, która w znaczny sposób wzmaga odczuwanie lęku i
samotności jest noc sylwestrowa i huk wystrzałów rakiet i petard. Dobrze jest,
gdy w tym czasie nasz pupil będzie mógł uzyskać wsparcie od nas samych lub
kogoś z bliskich mu osób pozostających w tym czasie w domu.
Strach przed samotnością
Wycie, niszczenie, samookaleczanie, toczenie piany z pyska i niewyobrażalny
stres towarzyszą psu bojącemu się zostawać samemu w domu.
Jak sobie poradzić z psem źle znoszącym samotność?
1. Poznaj historię swojego psa. Dowiedz się, jak był socjalizowany i jak
przebiegał proces jego habituacji – tutaj
znajdziemy odpowiedzi na większość pytań. Jeśli twój pies pochodzi ze
schroniska, z pseudohodowli lub był
izolowany – żył w jakiejś szopie czy
garażu bez kontaktu z człowiekiem, to może cierpieć na lęk separacyjny. Jeśli
pies miał doskonała opiekę, to być może jego zachowanie – co jest prawdopodobne – wynika z naszego zaniedbania, rozpieszczenia
czy wręcz niewybiegania psa.
2. Obserwuj co pies robi, gdy wychodzisz z domu! Co powoduje jego lęk? Jeśli
jest to zakładanie butów, zgrzyt klucza w zamku czy ubranie kurtki – zastosuj
metodę odczulania i doprowadź
do punktu, kiedy pies będzie obojętny na ten konkretny bodziec.
3. Wprowadź zasadę chłodnych wyjść i zwyczajnych powrotów. Tuląc psa i
szczebiocąc nad nim przed wyjściem, tylko potęgujesz jego lęk. Wyjdź bez
fajerwerków, ale za to twoje przyjście niech kojarzy się psu z czymś najlepszym
w życiu: nagrodą, jedzeniem, zabawą, tuleniem, spacerem itd. Jednakże przywitaj
się z psem, dopiero kiedy ochłonie po twoim powrocie.
4. Niech pies czuje się bezpiecznie podczas twojej nieobecności. Daj mu
zabawkę – kong napełniany rozmaitego typu smacznymi pastami czy naturalny
gryzak (wołowy czy koński) – sprawdzą się tutaj doskonale. Niech pies odpoczywa
na swoim posłaniu, które dobrze, gdy znajduje się w kennel klatce, co jest
dodatkową ochroną dla psa i naszego domostwa.
5. Naucz psa samodzielności i samotności – nie chodzi tutaj o izolowanie
go, ale niech się nauczy spać u siebie na posłaniu (zakaz włażenia do naszego
łoża), oduczmy go chodzenia za nami krok w krok, niech umie odchodzić i
pozostawać na swoim miejscu.
6. Dobrze jest wprowadzić komendy zostań, zostaw, dotyk, siad.
Zawsze:
-bądź spokojny i cierpliwy –to procentuje!
Nigdy:
- nie staraj się ukoić, przytulać, głaskać psa, który zaczyna się bać lub
agresywnie reagować. W taki sposób tylko umocnisz jego fobie!
Polecamy:
Wprowadzenie klatki na czas twoich wyjść. Niech to będzie miejsce dobrze się
psu kojarzące ze spaniem, z azylem, z jedzeniem. Klatka ma ograniczoną
powierzchnię, co daje namiastkę schronienia oraz zabezpiecza psa przed skutkami
tego, co może robić gdy jest w stresie (zjadanie kabli, niszczenie, poranienie
się)

Plan szkolenia psa cierpiącego na lęk przed samotnością (wg Katarzyny
Pachockiej – Nowok www.wyszkolpsa.pl ):
krok 1: udajemy że wychodzimy, ubieramy buty, bierzemy torebkę/kluczyki
(rutynowe czynności dokładnie jak przed wyjściem), łapiemy za klamkę, nie
otwieramy drzwi tylko k/s, powtarzamy 5-10 x i kończymy sesję, do następnego
kroku przechodzimy jak pies nie będzie zwracał uwagi na nasze czynności a
smaczek w ręce:
krok 2: tak jak poprzednio tylko otwieramy drzwi, k/s, powtórzenia
krok 3: tak jak poprzednio tylko otwieramy drzwi i przechodzimy przez
nie, k/s, powtórzenie
krok 4: tak jak poprzednio plus zamykamy drzwi za sobą ( jeśli pojawi
się choćby jedno piśnięcie to cofamy się o krok lub dwa do tyłu), k/s,
powtórzenie
krok 5: zamykamy za sobą drzwi i liczymy do 5
krok 6: zamykamy za sobą drzwi i czekamy 10 sekund, jeśli się uda to
odnieśliśmy sukces, reszta to już tylko utrwalanie
krok 7: zamykamy drzwi i odchodzimy dwa kroki od nich, k/s, powtórzenie,
potem 4 kroki, 10 i tak dalej...
krok 8: dochodzimy do windy/bramki/samochodu...dodajemy efekty dźwiękowe
zza drzwi itd
krok 9: zostawiamy psa samego na 3 minuty, 5, 10, 30 itd.
Pamiętajcie, że każdy pies ma tzw. zapalnik czyli coś co wzbudza w nim lęk.
Może to być fakt ubrania butów, podniesienia torebki, ubrania kurtki lub dźwięk
kluczyków. Należy ten zapalnik zidentyfikować a następnie albo zmienić rutynę
(czyli najpierw bierzemy kluczyki, potem dopiero ubieramy buty) albo
zneutralizować go (czyli dzwonimy kluczykami kilka razy dziennie, o różnych
porach i w różnych miejscach i nagradzamy psa za spokojne zachowanie).
Sam proces odczulania jest czasochłonny. Nie możemy odpuścić ani razu,
musimy być konsekwentni w swoim zachowaniu. Wiem, jak trudno jest nie witać się
z psem po powrocie do domu. Jednak Ci którzy wytrwają na pewno odniosą sukces.
Niniejszymi poradami kończę już niezbędnik pomocowy każdego posiadacza
szczeniaka. Jeśli są inne problemy z którymi sobie nie radzicie, zachęcam do
kontaktu z nami, zapisania się na nasze szkolenie bądź skorzystania z naszej
pomocy indywidualnej.
Powodzenia.