7 lipca 2015

Przyjaciołom


Czasami myślę o naszych przyjaciołach: dawnych i obecnych. O tych prawdziwych i tych, którzy nas zawiedli i chcielibyśmy o nich jak najszybciej zapomnieć. Nie jest to jednak takie proste!



Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.)


Przyjaciołom
 
Zbieram dni na tacę
jak naczynie ze śladami
Waszych ust

w albumie zamykam
wiele przypadkowo zebranych
sekund dni lat

gdzie jesteście
Przyjaciele

szukam Was
na zdjęciach w pożółkłych pamiętnikach
na barwnych taśmach video

trzymajcie mnie Bliscy za ręce
czarny pająk kroczy po suficie
Córeczka szuka wszystkich gwiazd
Syn jak młode źrebię zrzuca
uzdę dyscypliny
hej swobodo głupia i niewinna
czarny pająk czyha cierpliwie 






 











patrzymy na siebie Żono
wciąż Ciebie nie znam

dokąd płynę przeskakując
z kry na krę




5 lipca 2015

Życie na sześć psów




Życie na trzy psy to chyba najlepszy pamiętnik, jaki w życiu czytałem (…) To dowód na istnienie miłości, która potrafi przenosić góry, nawet jeśli wydaje się, że to niemożliwe. Stephen King

Dzień moich urodzin. Pamiętali o mnie moi bliscy, ale nie tylko, bo otrzymałem bardzo, bardzo wiele życzeń na Facebooku, a także za pośrednictwem poczty e-mailowej i SMS-ami, wysłanymi pod mój numer telefonu komórkowego. Za wszystkie życzenia urodzinowe – serdecznie dziękuję.
Wśród prezentów znalazła się książka od Małgosi. Wieczorem zacząłem ją czytać, a teraz zebrałem o niej trochę informacji na stornach Internetu. Małgosiu! Wielkie dzięki!



Życie na trzy psy to niezwykła opowieść o życiu małżeństwa, które pewnego dnia zostaje zburzone tragicznym wypadkiem. To Rich miał wypadek. Wszystkie plany i wyobrażenia Abby na temat wspólnej przyszłości rozpłynęły się jak łzy w deszczu. Uszkodzenie mózgu okazało się trwałe. Pojawiają się pytania o granice miłości, lojalności, poświęcenia oraz to najważniejsze – co dalej?
Rich w wyniku  doznanego ciężkiego urazu mózgu, zaczął cierpieć na paranoję, tracił pamięć krótkotrwałą i zdolność do samodzielnej egzystencji. Jego żona – Abby, przyglądając się tak dramatycznie odmienionemu życiu, szuka odpowiedzi na pytanie o stopień, w jakim człowiek może się poświęcić dla drugiej osoby i odkrywa nowy wymiar miłości.
W towarzystwie ukochanych psów, które okazują się przyjaciółmi na dobre i na złe, stopniowo uświadamia sobie, jak wiele przyjemności mogą sprawić zwykłe czynności i pozornie błahe wydarzenia – niedoceniane drobiazgi, które tak naprawdę stanowią esencję życia.
Ta mądra, szczera i piękna książka ukazuje prawdę, którą Abigail poznawała przez pięć lat po wypadku męża. Często nie potrafimy doszukać się sensu w tragedii, ale możemy się postarać, by go poszukiwać …

Znani i lubiani polecają tę książkę:

Cezary Żak: Często dziennikarze zadają mi pytanie o receptę na długowieczność w małżeństwie /oboje z żoną mamy 22-letni staż/ I ja zawsze odpowiadam trochę wyświechtanym słowem – partnerstwo. Po lekturze Życia na trzy psy słowo to nabrało dla mnie jeszcze głębszego znaczenia. Gorąco polecam.

Jacek Rozenek: Książka, która bezpretensjonalnie, lekko i bardzo mądrze pokazuje, że pies nie jest obok nas, ale z nami w naszym życiu. Każdy z właścicieli psów odnajduje w niej siebie (np. fragment o kupowaniu karmy), a potem przychodzi refleksja, czy to ja uczę moje psy czy (jednak myślę tak coraz częściej) one uczą mnie? Absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego nie tylko dla właścicieli psów.

Artur Barciś: Wspaniała książka! Nie tylko dla tych, którzy kochają zwierzęta. Ciepła, mądra i wzruszająca!