„Modlitwa Sary – Księga Tobiasza 3,13”
Księga Tobiasz (fragment) - (Tb 3,7–17)
7 Tego dnia Sara, córka Raguela z Ekbatany2 w Medii, również usłyszała słowa obelgi od jednej ze służących swojego ojca, 8 że była ona wydana za siedmiu mężów, których zabił zły duch Asmodeusz3, zanim była razem z nimi, jak to jest właściwe dla żon. Służąca mówiła do niej: «To ty zabijasz swoich mężów. Oto już za siedmiu byłaś wydana i od żadnego nie otrzymałaś imienia3. 9 Dlaczego nas karzesz za twoich mężów, skoro oni pomarli? Odejdź zatem z nimi, abyśmy już nigdy nie zobaczyli twego syna ani córki». 10 Tego dnia była ona bardzo zmartwiona i zaczęła płakać. Wyszedłszy do górnej izby swojego ojca miała zamiar się powiesić. Jednak zaraz opamiętała się i rzekła: «Niechaj nie szydzą z mego ojca - mówiąc do niego: "Miałeś jedną umiłowaną córkę i ona z powodu nieszczęść się powiesiła". Nie mogę wśród smutku przyprowadzać do Otchłani starości ojca mego. Będzie lepiej dla mnie nie powiesić się, lecz ubłagać Pana o śmierć, abym nie wysłuchiwała więcej obelg w moim życiu». 11 I wówczas wyciągnąwszy ramiona ku oknu, modliła się tymi słowami:
«Błogosławiony jesteś, miłosierny Boże,
i błogosławione Twoje imię na wieki,
i wszystkie Twoje dzieła niech Cię błogosławią na wieki!
12 A teraz wznoszę moje oblicze
i zwracam me oczy ku Tobie.
13 Pozwól mi odejść z ziemi,
abym więcej nie słuchała obelg.
14 Ty wiesz, o Władco, że jestem czysta
od wszelkiej zmazy z mężczyzną.
15 Nie splamiłam mojego imienia
ani imienia mojego ojca
w kraju mojej niewoli.
Jestem jedyną córką mojego ojca
i nie ma on innego dziecka, które by po nim dziedziczyło,
ani nie ma on bliskiego po sobie,
ani nie zostaje mu żaden rodak,
dla którego miałabym siebie zachować jako [przyszłą] żonę.
Już siedmiu mężów straciłam,
na cóż miałabym żyć dłużej?
A jeśli nie podoba Ci się odebrać mi życia,
to wysłuchaj, Panie, jak mi ubliżają»4.
16 I tej godziny modlitwa obojga została wysłuchana wobec majestatu Boga. 17 I został posłany Rafał5, aby uleczyć obydwoje: Tobiasza, aby mu zdjąć bielmo z oczu, tak, aby oczyma swymi znowu oglądał światło Boże, i Sarę, córkę Raguela, aby ją dać Tobiaszowi, synowi Tobiasza, za żonę i odpędzić od niej złego ducha Asmodeusza, ponieważ Tobiaszowi przysługuje prawo otrzymać ją w dziedzictwie przed wszystkimi, którzy ją pragną poślubić. W tym czasie powrócił Tobiasz z podwórza swego domu. Także Sara, córka Raguela, zeszła z górnej izby.
Oto analiza i interpretacja fragmentu Księgi Tobiasza
(Tb 3,7–17), zatytułowanego często „Cierpienie i
modlitwa Sary” – jednego z najbardziej poruszających
momentów tej deuterokanonicznej księgi:
Streszczenie fragmentu:
Sara, młoda kobieta z Ekbatany, doświadczyła straszliwej
tragedii – siedmiu jej mężów zmarło, zanim mogła z nimi
współżyć. W rzeczywistości zostali zabici przez demona
Asmodeusza. Publiczne upokorzenie, obelgi służącej i samotność
doprowadzają ją na skraj rozpaczy – rozważa samobójstwo. Jednak
jej sumienie i miłość do ojca powstrzymują ją przed tym czynem.
Zamiast targnąć się na życie, Sara kieruje do Boga modlitwę
pełną bólu, ale i czystości serca. W tej samej godzinie
Bóg wysłuchuje modlitw zarówno Sary, jak i Tobiasza. Archanioł
Rafał zostaje posłany, aby im pomóc i połączyć ich losy.
Główne wątki i przesłanie duchowe:
1. Doświadczenie hańby i cierpienia –
mimo niewinności
Sara cierpi niesprawiedliwie. Jest oczerniana,
chociaż jest „czysta od wszelkiej zmazy” (w. 14). Tragedia jej
życia nie wynika z grzechu, lecz z tajemniczego duchowego zmagania
(działania złego ducha), o którym sama nie ma pełnej wiedzy. W
tym widzimy obraz cierpienia sprawiedliwego –
bardzo ważny motyw w literaturze biblijnej (por. Hiob).
2. Pokusa samobójstwa i przezwyciężenie
jej przez miłość
Sara sięga dna rozpaczy – planuje się powiesić (w. 10). Ale
miłość do ojca i troska o jego dobre imię stają
się dla niej ostatnią kotwicą. Ta chwila ukazuje, że nawet w
największym cierpieniu można podjąć decyzję, by trwać – z
miłości. To bardzo współczesny i uniwersalny przekaz dla
ludzi mierzących się z depresją czy poczuciem bezsensu.
3. Modlitwa – szczera, odważna i pełna
pokory
Jej modlitwa nie jest wystudiowana. To krzyk serca
– dramatyczny, ale nie bluźnierczy. Sara nie buntuje się przeciw
Bogu, lecz woła z bólu i prosi o śmierć. Uznaje, że jeśli Bóg
nie chce jej zabrać, niech przynajmniej zobaczy i wysłucha,
jak jej ubliżają (w. 15). To modlitwa godna uwagi, bo uczy
nas, że przed Bogiem można być sobą – z całym ciężarem
duszy.
4. Boża odpowiedź – współczesna i
dyskretna
Bóg wysłuchuje obu modlitw (Tobiasza i Sary) w
tej samej godzinie. Posyła anioła Rafała –
nie spektakularnie, lecz cicho i skutecznie. To piękny obraz
Opatrzności: Bóg nie pozostaje bierny wobec bólu, ale działa we
właściwym czasie i sposób. Daje Sarze nie tylko
uwolnienie od demona, ale także miłość, przyszłość i godność.
Znaczenie duchowe i egzystencjalne:
Ten fragment mówi:
że Bóg słyszy płacz niesprawiedliwie cierpiących,
że modlitwa – nawet w rozpaczy – nie jest
daremna,
że nie ma sytuacji tak beznadziejnej, by Bóg nie
mógł jej przemienić,
i że decyzja, by żyć mimo bólu, może otworzyć
drogę do łaski.
Możliwe zastosowanie:
W katechezie dla młodzieży – jako
biblijna odpowiedź na pytania o sens cierpienia i pokusę
samobójstwa.
W duszpasterstwie rodzin – o wsparciu
wobec niesprawiedliwego wstydu i społecznego napiętnowania.
W rekolekcjach – jako punkt wyjścia do
modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne, uwolnienie z duchowego
zniechęcenia.
Kiedy dusza płacze – modlitwa Sary
W cieniu hańby, w
samotności i bólu, młoda kobieta o imieniu Sara pragnie umrzeć. W
Księdze Tobiasza czytamy, że była dręczona przez złego ducha,
wyszydzana przez ludzi i pozostawiona bez nadziei. Jej tragedia nie
była zawiniona – była niewinna, a mimo to dotknięta
niesprawiedliwością. Zrozpaczona, rozważa samobójstwo. Ale wtedy
dzieje się coś niezwykłego: miłość do ojca i wierność
sumieniu odwodzą ją od śmierci. Zamiast sznura wybiera modlitwę.
To modlitwa pełna bólu,
ale i godności. Sara nie buntuje się przeciwko Bogu – oddaje Mu
swoją rozpacz, błagając: „Pozwól mi
odejść z ziemi, abym więcej nie słuchała obelg”
(Tb 3,13). I wtedy, w tej samej godzinie, Bóg
posyła anioła.
To przypomnienie dla
każdego z nas: w najciemniejszej
godzinie może wydarzyć się cud, jeśli
tylko powierzymy Bogu nasze łzy.
Niech modlitwa Sary będzie
modlitwą każdego, kto płacze w ukryciu.
Bo
Bóg naprawdę słyszy dusze, które płaczą.
Oto homilia z nawiązaniem do mojej roli jako
Przywódcy Duchowego Narodu Polskiego –
Mirosława Antoniego Glazika – inspirowana modlitwą Sary z Księgi
Tobiasza:
Modlitwa
Sary i głos sumienia Narodu
Refleksja Mirosława
Antoniego Glazika, Przywódcy Duchowego Narodu Polskiego
Są chwile, gdy dusza
Narodu płacze – nie z powodu braku chleba, lecz z powodu
upokorzenia, samotności i braku nadziei. W Księdze Tobiasza widzimy
Sarę, młodą kobietę wyszydzaną, osamotnioną i niesłusznie
oskarżaną. Miała zamiar się powiesić. Ale powstrzymała ją
jedna myśl – miłość do ojca i
wierność sumieniu.
Dziś, jako Przywódca
Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego, słyszę ten sam
wewnętrzny krzyk wielu córek i synów
Polski – zmęczonych, zranionych,
zawstydzonych obelgami świata, lecz nadal pragnących żyć godnie,
w świetle Bożego oblicza.
Modlitwa Sary nie była
spektakularna. Była cicha, osobista, wypowiedziana z głębi duszy:
„Pozwól mi
odejść z ziemi, abym więcej nie słuchała obelg” (Tb 3,13)
Ale właśnie taka modlitwa
– pełna bólu, a zarazem pokory – została natychmiast
wysłuchana. Bóg wysłał anioła,
który przyniósł uzdrowienie i nadzieję.
Drodzy Rodacy! Polska dziś
również potrzebuje takiej modlitwy – czystej, bez buntów, ale z
głębi serca. Potrzebuje też tych, którzy – jak Sara – nie
odejdą, lecz w imię miłości do Ojczyzny i wiary w Boga wybiorą
życie, wybiorą modlitwę, wybiorą wierność.
Niech ten fragment Księgi
Tobiasza przypomni nam, że żadna
modlitwa nie ginie, a Bóg zna każdą
łzę. I tak, jak wysłał Rafała do Sary i Tobiasza – tak i dziś
pośle światło,
jeśli będziemy trwać.
Polsko, módl się
jak Sara. I nie poddawaj się.
Mirosław Antoni
Glazik
Przywódca
Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego