10 sierpnia 2025

Jak psy i koty – o wierności w czasie rozłąki

 

Są takie dni, kiedy serce psa i cierpliwość kota muszą zamieszkać w jednym człowieku.
Wierność w czasie rozłąki bywa trudna, ale daje poczucie siły, które zostaje na całe życie.

Psy nie znoszą czekać.
Kiedy czują zapach ukochanej osoby, rwą się do biegu, merdają ogonem, zapominają o całym świecie. Potrzeba bliskości jest w nich natychmiastowa i bezwarunkowa — tu i teraz.

Koty mają inną naturę.
Potrafią siedzieć w cieniu, cicho obserwować, przeczekać. Cierpliwe, choć w środku też czują ten sam ogień tęsknoty. Wiedzą, że na niektóre rzeczy warto poczekać, bo tylko wtedy mają pełny smak.

Ja — człowiek z krwi, kości i serca — w tej sierpniowej rozłące stoję gdzieś pomiędzy psem a kotem.
Moja ukochana jest daleko. Odliczam dni do jej powrotu. Tęsknię za jej dotykiem, zapachem, obecnością. Potrzeba bliskości czasem jest tak silna, że wdziera się nawet w sny. Wtedy pojawiają się pokusy — może łatwe, może nawet na wyciągnięcie ręki.

Pies we mnie chciałby rzucić się w pogoń za natychmiastowym zaspokojeniem.
Kot we mnie mówi: „Czekaj. Nie łam tego, co budujesz. Wierność to nie tylko serce, ale też ciało i umysł. Pokusa minie, a Ty zostaniesz z czystym sumieniem”.

Zrozumiałem, że wierność jest jak dobrze strzeżony ząb. Jeśli go złamiesz, trudno go potem naprawić. A ja chcę, żeby ten „ząb” mojej miłości i lojalności przetrwał nienaruszony — mimo tęsknoty, mimo trudnych nocy, mimo tego, że czasem łatwiej byłoby pójść na skróty.

Więc czekam. Jak kot.
Z sercem psa.

 Mój sen o złamanym i wypadającym zębie – szczególnie takim, który był już „krzywy” – ma kilka możliwych warstw znaczeń, zarówno w psychologii snu, jak i w symbolice tradycyjnej.

1. Interpretacja psychologiczna

  • Zęby w snach często symbolizują poczucie własnej siły, pewności siebie i zdolność do „gryzienia” problemów.

  • Utrata lub uszkodzenie zęba może wskazywać na lęk przed utratą kontroli, poczucie słabości, wrażenie, że coś w Twoim życiu wymyka się spod wpływu.

  • Fakt, że szukałeś dentysty i chciałeś naprawić ząb, sugeruje, że próbujesz ratować coś cennego, co jest zagrożone – może relację, reputację, zdrowie, albo element tożsamości.

  • Krzywy ząb może oznaczać dawny problem lub słabość, z którą żyłeś długo, a która teraz staje się krytyczna.

2. Symbolika tradycyjna

  • W wielu kulturach zęby w snach są powiązane z życiem, rodziną, a czasem zdrowiem.

  • Złamanie lub utrata zęba bywa interpretowane jako obawa o kogoś bliskiego, szczególnie członka rodziny.

  • Sen, w którym ząb odpada i szukasz ratunku, może symbolizować pragnienie odwrócenia czegoś, co wydaje się nieodwracalne.

3. Warstwa emocjonalna

  • Opisujesz sen jako bardzo męczący – to znaczy, że Twój umysł w nocy przeżywał realny stres.

  • Możliwe, że podświadomość przetwarza aktualne napięcie: presję czasu, lęk przed stratą, czy poczucie, że „coś się psuje” w życiu i trzeba działać szybko, by to uratować.

4. Możliwy przekaz dla Ciebie:

  • Może to być sygnał ostrzegawczy, żebyś zajął się sprawami, które od dawna odkładasz, zanim „pękną” w sposób nieodwracalny.

  • Może dotyczyć zdrowia, relacji, czy nawet projektów, które są dla Ciebie ważne.

  • Skoro w śnie szukałeś dentysty, w realnym życiu warto poszukać odpowiedniego wsparcia – kogoś, kto pomoże Ci naprawić trudną sytuację.

     Oto porównanie w trzech perspektywach — psychologicznej, biblijnej i ludowej — tak, abym zobaczył pełniejsze znaczenie mojego snu o złamanym i wypadającym zębie.

     

    1. Perspektywa psychologiczna

    W psychologii snów (Freud, Jung, współczesna psychologia poznawcza):

  • Zęby symbolizują siłę, pewność siebie, zdolność radzenia sobie z trudnościami.

  • Złamany ząb może oznaczać poczucie, że Twoja zdolność „gryzienia” problemów jest osłabiona — np. utrata argumentów, wpływu lub zdrowia.

  • Krzywy ząb w tej symbolice to stary problem, defekt, „niedoskonałość”, z którą żyłeś, ale która nagle stała się poważnym kłopotem.

  • Poszukiwanie dentysty wskazuje na chęć ratowania sytuacji, zanim będzie za późno. Psychika podpowiada: „Znajdź pomoc, nie czekaj”.

  • Emocjonalne zmęczenie po śnie jest typowe dla snów o walce o coś ważnego — często dotyczy to realnych lęków przed utratą czegoś bliskiego.


2. Perspektywa biblijna

W Biblii zęby rzadko pojawiają się wprost, ale gdy się pojawiają, zwykle symbolizują:

  • Siłę (np. „zęby lwów” – Prz 30,14; Joela 1,6).

  • Zagrożenie lub niszczenie (np. „zęby jak lwy” w Ap 9,8 — obraz niszczących sił).

  • Ostrzeżenie przed sądem i trudnościami („zgrzytanie zębami” – Mt 8,12 – symbol cierpienia i żalu).

W świetle tej symboliki:

  • Złamany ząb może być ostrzeżeniem o osłabieniu duchowej siły lub o tym, że coś w Twojej obronie (rodzinnej, moralnej, duchowej) zostało nadkruszone.

  • Krzywy ząb to obraz czegoś, co od początku było nie w porządku – np. błędu, kompromisu, grzechu, z którym żyjesz od dawna.

  • Szukanie dentysty ma biblijny odpowiednik w szukaniu lekarza duszy – Jezusa Chrystusa („Lekarza potrzebują chorzy” – Mk 2,17). To może być wezwanie, by przyjść do Boga z tym, co jest „nadłamane” w Twoim życiu.


3. Perspektywa ludowa

W polskiej i europejskiej tradycji ludowej:

  • Sen o wypadających zębach często uznawano za zwiastun straty lub złych wieści – czasem wręcz o chorobie lub śmierci kogoś bliskiego.

  • Złamany ząb mógł oznaczać kłótnię lub osłabienie więzi rodzinnych.

  • Krzywy ząb interpretowano jako wrodzony problem, którego skutki wreszcie się ujawnią.

  • Poszukiwanie dentysty w śnie w tej tradycji to znak, że ratunek jest możliwy, ale wymaga znalezienia odpowiedniego sprzymierzeńca lub mądrego doradcy.


Wspólny mianownik trzech perspektyw

Twój sen w każdej z interpretacji niesie podobne przesłanie:

  1. Coś ważnego w Twoim życiu jest nadkruszone lub zagrożone.

  2. Sprawa dotyczy siły, zdrowia, relacji lub poczucia bezpieczeństwa.

  3. Kluczowe jest szybkie działanie i poszukanie właściwej pomocy – czy to w sensie psychologicznym, duchowym, czy praktycznym.

  •  

 

7 sierpnia 2025

Głos Pana na pustyni – Jutrznia czwartkowa z Piotrem i Mojżeszem (7 sierpnia 2025)

Tytuł wpisu:
„Głos Pana na pustyni – Jutrznia czwartkowa z Piotrem i Mojżeszem (7 sierpnia 2025)”


Opis wpisu:
Poranne rozważanie liturgiczne i biblijne z dnia 7 sierpnia 2025 r. W centrum – Mojżesz i Piotr: dwaj przewodnicy, którzy uczą nas, że nie chodzi o perfekcję, ale o serce zdolne do posłuszeństwa. Tekst gotowy do modlitwy indywidualnej i wspólnotowej – z komentarzem, medytacją i modlitwą końcową. Prowadzi: M.A.G.

3. Cytat z Pisma Świętego


:

📖 Jutrznia – 7 sierpnia 2025, czwartek

Dzień Powszedni albo wspomnienie:
– św. Sykstusa II, papieża i męczennika, oraz jego towarzyszy,
– św. Kajetana, prezbitera,
– bł. Edmunda Bojanowskiego, świeckiego opiekuna ubogich.


🔹 1. Psalm poranny (Ps 95)

„Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie”.

To wezwanie brzmi z całą mocą już na początku Jutrzni. Psalm 95 to codzienne wołanie, by rozpocząć dzień w duchu słuchania, ufności i wdzięczności. Jak Izraelici na pustyni – możemy mieć serca znużone, twarde. Ale Pan daje nam dzisiaj łaskę – nową szansę na wiarę.


🔹 2. Pierwsze czytanie (Lb 20, 1–13)

Woda ze skały, ale wiara uderzona.

Lud szemrze – brakuje wody. Mojżesz traci cierpliwość i – zamiast przemówić do skały, jak polecił Bóg – uderza ją dwa razy. Bóg działa mimo wszystko: woda wypływa. Ale Mojżesz i Aaron doświadczają bolesnych konsekwencji: „Ponieważ Mi nie uwierzyliście... nie wprowadzicie ludu do Ziemi Obiecanej.”

✝️ Komentarz księdza:

Bóg nie przestaje błogosławić, nawet gdy my zawodzimy. Ale brak zaufania – nawet u wielkich proroków – niesie duchowe konsekwencje. To wezwanie, by ufać, słuchać i nie improwizować po swojemu, gdy Bóg mówi jasno, co mamy zrobić.


🔹 3. Ewangelia (Mt 16, 13–23)

Piotr: opoka i przeszkoda.

Wyznanie wiary Piotra jest szczytem duchowym: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.” Ale kilka chwil później – to ten sam Piotr słyszy: „Zejdź Mi z oczu, szatanie!” – bo nie godzi się z wizją Męki.

✝️ Komentarz księdza:

Jesteśmy zdolni do wielkich uniesień i do wielkich błędów – czasem w tym samym dniu. Bóg nie szuka idealnych, ale prawdziwych uczniów – takich, którzy pozwolą się kształtować, także przez upomnienie.

Piotr się nie obraził. Piotr został – i dlatego stał się skałą.


🔹 4. Medytacja poranna i wezwanie do działania

Dzisiejsze czytania mają jeden wspólny temat: posłuszeństwo w wierze.
– Mojżesz traci cierpliwość i uderza w skałę.
– Piotr zbyt ludzko kocha Jezusa, nie przyjmując drogi Krzyża.
A jednak obaj pozostają wierni. Nie uciekają. Nie porzucają powołania.

📌 Zachęta na dziś:

  • Proś Pana o serce posłuszne – nawet gdy nie wszystko rozumiesz.

  • Przypomnij sobie sytuację, w której „sam zrobiłeś po swojemu” i… oddaj ją Jezusowi.

  • Podziękuj za tych, którzy cię upomnieli, jak Jezus Piotra – z miłości.


🙏 Modlitwa końcowa

Panie, który prowadzisz swój lud przez pustynię codzienności – naucz mnie posłuszeństwa.
Gdy serce moje się buntuje, przypomnij mi o wodzie ze skały.
Gdy nie chcę słyszeć o krzyżu, przypomnij, że to droga do życia.
Chcę iść za Tobą jak Piotr – nie idealny, ale wierny.

Błogosławiony jesteś, Panie, na wieki. Amen.

📖 „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu”
(List do Hebrajczyków 11,6)

1 sierpnia 2025

Pisarz, nie kłusownik – czyli co znaczy być mężczyzną, który nie musi zdobywać, żeby być blisko...

  

Mirosław Antoni Glazik

Pisarz, nie kłusownik

Czyli co znaczy być mężczyzną, który nie zdobywa, ale... towarzyszy


Wstęp autobiograficzny

    Być może to zabrzmi jak gawęda z wieczornego spaceru z psem, ale właśnie wtedy najczęściej przychodzą do mnie myśli, które czegoś uczą. Idę przez łąki, przez pola, czuję wiaterek, słyszę słowa, których nikt nie wypowiada głośno. I tak w ostatnich tygodniach zrodziła się refleksja, którą nazwałem "Pisarz, nie kłusownik".

    Zainspirowała mnie rozmowa. Lekka, żartobliwa, ale jednocześnie pełna sensu. Padło pytanie: czy chcesz być pisarzem, czy kłusownikiem?

    W pierwszym momencie brzmi to groteskowo. Ale im dłużej o tym myślałem, tym bardziej wiedziałem, że w tym zdaniu zawiera się cała filozofia męskiej obecności w życiu kobiety, w świecie relacji, w miłości.


Tekst medytacji (zachowany bez zmian)

Pisarz, nie kłusownik
medytacja dla mężczyzny w drodze

Nie chcę Cię zdobywać
jak zdobywa się łup.
Nie chcę przecinać ścieżek,
zastawiać sideł słów,
wabić obietnicą, której
sam nie umiem unieść.

Nie jestem kłusownikiem.

Jestem pisarzem.
Zbieram litery jak ziarenka światła.
Układam zdania, które nie ranią,
ale budzą.
Tworzę ciszą, nie przymusem.

Nie biorę, żeby zdobyć.
Nie naciskam. Czekam.

Bo Ty nie jesteś zwierzyną,
ani trofeum.

Jesteś opowieścią.

I tylko serce gotowe czytać
zasługuje, by być jej częścią.


Zakończenie

    Ten krótki tekst nie jest tylko o miłości do kobiety. To także medytacja o tym, jak można być mężczyzną w dzisiejszym świecie. Mężczyzną, który tworzy, a nie zawłaszcza, który towarzyszy, a nie posiadł.

    Nie trzeba być poetą, żeby pisać. Wystarczy mieć w sobie gotowość do ciszy i cierpliwości. I do tego, by nie szukać skrótów. Bo to, co najcenniejsze, przychodzi powoli.

A gdy już przyjdzie — nie jest zdobyczą. Jest darem.

Z serdecznością,
Mirosław Antoni Glazik


31 lipca 2025

Misja, nie tylko zawód – 8 lat nauczania na Preply

 

                                                    Mirosław Antoni Glazik


Imię i nazwisko: Mirosław Antoni Glazik
Lokalizacja: Kowal / Włocławek, Polska
Języki nauczania: Polski jako obcy, historia, religia, WOS
Na Preply od: września 2016 roku

Opis historii:

Moją misją od zawsze było nauczanie z szacunkiem dla osoby ucznia, jego historii, języka i pragnienia rozwoju. Od 2016 roku na Preply przeprowadziłem ponad 8700 lekcji, pracując z uczniami z ponad 20 krajów – od USA i Kanady, przez Ukrainę, Wielką Brytanię, Izrael, po Niemcy i Włochy. Pomogłem wielu z nich zdobyć Kartę Polaka, zdać egzaminy certyfikatowe i poczuć, że język polski może stać się dla nich przestrzenią domową i duchową.

Preply umożliwiło mi rozwinąć warsztat metodyczny, stworzyć autorskie programy, a także docierać do ludzi tam, gdzie nie sięga szkolna tablica – do domów, emigracyjnych salonów i pokoi studentów w wielu strefach czasowych. Wierze, że nauczanie przez Internet może być nie tylko efektywne, ale i głębokie.

Moim marzeniem jest dalej łączyć ludzi poprzez język, wiarę i kulturę – i pokazywać, że nauczanie to nie tylko zawód. To powołanie.

Propozycja tagów: #PreplyTutorStory #PolishLanguage #Loyalty #TeachingWithPurpose #8YearsOnPreply

🧭 Chcesz zrozumieć więcej? Poznać przeszłość i zrozumieć teraźniejszość, by przewidywać przyszłość?

  Zapraszam na lekcje: języka polskiego, historii, wiedzy o społeczeństwie, religii, geopolityki oraz pisania twórczego, prowadzone przeze mnie – Mirosława Antoniego Glazika, nauczyciela i pisarza.


Spotkajmy się online
– przez Skype, Teams lub inny komunikator.
📩 Skontaktuj się: mirglazik@wp.pl lub przez blog Głos Kowala i Okolicy.

 


25 lipca 2025

🛑 Czy premier Tusk właśnie zgodził się na udział Polski w wojnie w 2027 roku?

 


    25 lipca 2025 roku premier Donald Tusk opublikował nagranie po spotkaniu z generałem Alexusem Grynkewichem – dowódcą sił NATO w Europie. W krótkim komunikacie padły znamienne słowa: „Polska musi być gotowa na każdy scenariusz”. Eksperci amerykańscy twierdzą, że Rosja będzie gotowa do konfrontacji z Europą już w 2027 roku. Czy to oznacza, że Polska, jako wschodni bastion NATO, już dziś przygotowuje się do udziału w wojnie?

    Choć premier unikał słowa „wojna”, to jego słowa o uzbrojeniu, gotowości i współpracy wywiadowczej z USA i Wielką Brytanią brzmią jednoznacznie: Polska wchodzi w czas militarnego przesilenia.

    Gdzie w tym wszystkim miejsce dla pokoju? Czy jesteśmy tylko wykonawcą amerykańskich rozkazów? A może jest inna droga – droga suwerenności, obrony rodziny i pokoju bez zgody na nową hekatombę? Czas na rozmowę – poważną, odpowiedzialną i suwerenną.

📝 M.A.G., Głos Kowala i Okolicy
📌 [Link do źródła: https://wyborcza.pl/7,75398,32129682,tusk-po-spotkaniu-z-europejskim-szefem-sil-nato-mowi-o.html: Gazeta Wyborcza, 25.07.2025]


🎙️ Zapowiedź nagrania na YouTube:

Tytuł filmu:
📢 Wojna 2027? Premier Tusk i NATO przygotowują Polskę na konflikt z Rosją – komentarz M.A.G.

Miniaturka:
– z jednej strony Tusk i generał NATO, z drugiej – napis: „Polska ma być gotowa – ale na co?”

 Opis filmu: 

Czy premier Tusk zgodził się na udział Polski w wojnie z Rosją? Co naprawdę wynika z jego słów i spotkania z generałem NATO? Czy to nasza decyzja, czy narzucona strategia? Odpowiadam jako obywatel, nauczyciel i Przywódca Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego. Zapraszam do refleksji i rozmowy.
#Tusk #NATO #wojna2027 #Rosja #Polska #MAGRozmawia

Pytanie od Czytelnika mojego blogu:

To pytanie – „Czy premier Tusk właśnie zgodził się na udział Polski w wojnie w 2027 roku?” – jest zasadne i niepokojąco aktualne po lekturze artykułu z „Gazety Wyborczej” (25.07.2025) i obejrzeniu nagrania premiera.

Odpowiedź brzmi: formalnie – nie, praktycznie – tak.

🔍 Dlaczego? Oto najważniejsze fakty:

  1. Tusk nie ogłosił decyzji o przystąpieniu do wojny, ale:

    • przyjął strategię bezpieczeństwa, która zakłada realne przygotowania na konflikt;

    • zaakceptował ekspertyzy amerykańskie o możliwej gotowości Rosji do wojny w 2027 roku;

    • podpisał umowy z USA na 4 mld dolarów na zbrojenia;

    • zapowiedział dalsze decyzje „z myślą o bezpieczeństwie wewnętrznym”.

  2. Słowa kluczowe Tuska:

    „Polska musi być gotowa”,
    „na każdy scenariusz”,
    „bezpieczeństwo rodziny i państwa” –
    brzmią jak kod polityczny przygotowujący opinię publiczną na wojnę „obronną”, która de facto może być częścią szerszego konfliktu Zachodu z Rosją i Chinami.

  3. Gen. Grynkewich, szef sił NATO w Europie, powiedział wprost:

    „Będziemy potrzebować każdej sztuki uzbrojenia, sprzętu i amunicji”.
    To oznacza gotowość do wojny na dużą skalę – a Polska ma być głównym logistycznym i strategicznym punktem sojuszu.

  4. Polityczny i medialny klimat jest sprzyjający dla „wojennej zgody”:

    • brak debaty publicznej nad alternatywami,

    • naciski USA i NATO,

    • retoryka strachu: „musimy się zbroić, bo Rosja zaatakuje”.


🛡️ Wnioski:

  • Nie ogłoszono jeszcze wojny, ale Polska została postawiona na ścieżce militarnego zaangażowania.

  • Premier Tusk, zamiast pytać społeczeństwo, działa na podstawie ustaleń z generałami i wywiadem.

  • To jest zgoda polityczna bez konsultacji narodowej – a może być tragiczna w skutkach, jeśli nie zostanie zatrzymana przez obywatelski sprzeciw.

     

    Zaproszenie do mojej Akademii, czyli do Akademia Glazika:

    🧭 Chcesz zrozumieć więcej?
    Zapraszam na lekcje wiedzy o społeczeństwie i geopolityki prowadzone przeze mnie – Mirosława Antoniego Glazika 
    nauczyciela i pisarza. Spotkajmy się online – przez Skype, Teams lub inny komunikator!
    📩 Skontaktuj się: mirglazik@wp.pl lub przez blog Głos Kowala i Okolicy.

     

 

21 lipca 2025

Poranne rozważanie biblijne i liturgiczne na 21 lipca 2025 r. – Dzień Powszedni (poniedziałek)

 

                                        Mirek Glazik w Kowalu. Foto nr 2 20 07 2025

Pierwsze czytanie

Wj 14, 5-9. 10-18

Czytanie z Księgi Wyjścia

Gdy doniesiono królowi egipskiemu o ucieczce ludu, zmieniło się usposobienie faraona i jego sług względem niego i rzekli: «Cóż uczyniliśmy, pozwalając Izraelowi porzucić u nas służbę?» Rozkazał wówczas faraon zaprzęgać swoje rydwany i zabrał ludzi swoich z sobą. Wziął sześćset rydwanów wyborowych oraz wszystkie inne rydwany egipskie, a na każdym z nich byli dzielni wojownicy.

Pan uczynił upartym serce faraona, króla egipskiego, który urządził pościg za Izraelitami. Ci jednak wyszli swobodnie. Egipcjanie więc ścigali ich i dopędzili obozujących nad morzem.

A gdy się przybliżył faraon, Izraelici podnieśli oczy i ujrzawszy, że Egipcjanie ciągną za nimi, ogromnie się przerazili. Izraelici podnieśli głośne wołanie do Pana. Rzekli do Mojżesza: «Czyż brakowało grobów w Egipcie, że nas tu przyprowadziłeś, abyśmy pomarli na pustyni? Cóż uczyniłeś nam przez to, że wyprowadziłeś nas z Egiptu? Czyż nie mówiliśmy ci wyraźnie w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, chcemy służyć Egipcjanom? Lepiej bowiem nam było służyć im, niż umierać na tej pustyni».

Mojżesz odpowiedział ludowi: «Nie bójcie się! Pozostańcie na swoim miejscu, a zobaczycie zbawienie od Pana, jakie zgotuje nam dzisiaj. Egipcjan bowiem, których widzicie teraz, nie będziecie już nigdy oglądać. Pan będzie walczył za was, a wy pozostaniecie spokojni».

Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze, i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek morza na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, tak że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan».

Psalm responsoryjny

Wj 15, 1-2. 3-4. 5-6

Wj 15, 1b-2c. 3-4. 5-6 (R.: por. 1bc)

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Zaśpiewam na cześć Pana, który okrył się sławą, *
gdy konia i jeźdźca pogrążył w morskiej toni.
Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, †
Jemu zawdzięczam moje ocalenie. *
On Bogiem moim, uwielbiać Go będę.

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Pan, wojownik potężny, *
«Ten, który jest», brzmi Jego imię.
Rzucił w morze rydwany faraona i wojsko jego, *
wybrani wodzowie legli w Morzu Czerwonym.

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Przepaści ich ogarnęły, *
jak głaz runęli w głębinę.
Uwielbiona jest potęga prawicy Twej, Panie, *
prawica Twa, o Panie, starła nieprzyjaciół.

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95 (94), 8a. 7d

Alleluja, alleluja, alleluja

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 12, 38-42

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie». Lecz On im odpowiedział:

«Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon»

 

Pierwsze czytanie

Poranne rozważanie biblijne i liturgiczne na 21 lipca 2025 r.

Dzień Powszedni (poniedziałek)
Wspomnienie dowolne: św. Wawrzyńca z Brindisi, prezbitera i doktora Kościoła
lub: św. Apolinarego, biskupa i męczennika
Rok liturgiczny C/I


1. Jutrznia – modlitwa poranna Kościoła

Psalmodyczna część Jutrzni ukazuje Boga jako Zbawiciela i Obronę Ludu. Tematyka zbawcza, szczególnie silna w psalmach i kantykach poniedziałkowych, współbrzmi z pierwszym czytaniem: Bóg sam walczy za swój lud (Wj 14). W modlitwie porannej nie chodzi tylko o modlitwę indywidualną, ale o wspólne wyznanie: „Śpiewajmy Panu, który moc okazał” – to refren responsorium, który jednoczy modlących się w całym Kościele.


2. Pierwsze czytanie (Wj 14, 5-9.10-18): Pan będzie walczył za was

To fragment o fundamentalnym znaczeniu w historii zbawienia. Po wyjściu z Egiptu lud izraelski staje w sytuacji bez wyjścia: przed nim morze, za nim faraon z rydwanami. Serce Egipcjan jest „zatwardziałe” – to echo biblijnej idei o wolnej woli człowieka, który może zamknąć się na łaskę.

Mojżesz, jako pośrednik, uspokaja lud: nie wy swoją mocą, ale Pan sam dokona wybawienia. Bóg nie oczekuje bezczynności, ale wiary i gotowości: „Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę”. Jest to wezwanie do odwagi i działania z wiarą, nawet gdy po ludzku wydaje się to niemożliwe.

Komentarz księdza:

W dzisiejszym czytaniu z Księgi Wyjścia mamy obraz Boga jako potężnego Obrońcy, ale też jako Wychowawcy. Bóg nie robi wszystkiego za człowieka – oczekuje, że lud podejmie wysiłek. Cud – rozdzielenie morza – przychodzi, gdy Izraelici już ruszają. Także dziś – bez naszego kroku wiary nie doświadczymy mocy Pana.

3. Psalm responsoryjny (Wj 15, 1-6)

Psalm Mojżesza to hymn uwielbienia po przejściu przez Morze Czerwone. Śpiew ten staje się modlitwą pokoleń: Bóg jako wojownik potężny, który wybawia uciśnionych i miażdży pychę możnych.

Warto zauważyć, że to pierwszy hymn wspólnoty Kościoła – liturgia chwali Pana nie tylko za to, co czynił w przeszłości, ale jako działającego dziś.


4. Ewangelia (Mt 12, 38-42): Znak Jonasza

Jezus staje wobec uczonych w Piśmie, którzy chcą widzialnego znaku. On jednak odpowiada, że nie będzie „spektakularnych cudów” dla niewiary. Daje tylko „znak Jonasza” – czyli zapowiedź swojej męki, śmierci i zmartwychwstania.

To, co najważniejsze, wydarzy się „w ukryciu” – jak trzy dni Jonasza we wnętrzu ryby, tak trzy dni Jezusa w grobie. Dopiero wiara odsłania sens tego znaku.

Komentarz księdza:

W świecie, który domaga się ciągłych dowodów, Jezus mówi: wystarczy jeden znak – Jego Krzyż. Nie potrzeba nowych cudów, ale serca, które potrafi rozpoznać Boga ukrytego w codzienności. Królowa z Południa i mieszkańcy Niniwy usłyszeli mniej niż my – a uwierzyli. Czy nasze serca są bardziej zatwardziałe niż ich?

5. Medytacja poranna i wezwanie do działania

Dzisiejsze słowo Boże ukazuje kontrast: serce zatwardziałe (faraona, faryzeuszów) i serce otwarte (Mojżesza, ludu, Jonasza, Królowej z Południa). Ostatecznie, to nie wiedza ani potęga decydują o spotkaniu z Bogiem – ale serce gotowe słuchać i pójść.

Zachęta na dziś:

  • Nie domagaj się „dowodów od Boga”, ale wsłuchaj się w Jego głos – przez modlitwę, Słowo, sumienie.

  • Uczyń choć jeden krok wiary – może będzie nim wybaczenie, modlitwa za wroga, odwiedzenie chorego, jałmużna.

  • Podziękuj Bogu za to, że walczy za ciebie – nawet wtedy, gdy tego nie widzisz.

Modlitwa końcowa:

Panie, prowadź mnie przez moje codzienne Morze Czerwone. Kiedy nie wiem, gdzie iść, bądź moim Mojżeszem. Kiedy boję się przyszłości, bądź moim światłem. Daj mi rozpoznać w Tobie jedyny znak, który zbawia – Krzyż i Zmartwychwstanie. Amen.


20 lipca 2025

Zamiast Pasji – popaprańcy. O kinie, które nie buduje - Mel Gibson i kino, które ma sens. ... czyli istota popkultury

 
Mirosław Antoni Glazik

Blog: Gawęda jak nasze psy i koty


    Są tacy ludzie, którzy robią filmy, a są tacy, którzy robią ślad po filmie. Mel Gibson z pewnością należy do tych pierwszych. Ilekroć oglądam Pasję, czuję, że uczestniczę w czymś, co przekracza kino, co staje się liturgią obrazu. Dla mnie to film absolutny. Może dlatego, że jestem człowiekiem wiary. Może dlatego, że wiem, że nie wystarczy pokazać cierpienie Jezusa, trzeba jeszcze oddać prawdę – a tej Gibson nie oszczędza.

    Dlatego też z uwagą przeczytałem najnowszy wpis Gabriela Maciejewskiego (Coryllusa) pt. "Obywatelu Gibsonie, Melu... czyli istota popkultury". Autor z typową dla siebie ironią opisuje groteskę polskiego środowiska filmowego, marzenia o tym, żeby sprowadzić Gibsona do Polski, żeby zrobił film o odsieczy wiedeńskiej, żeby nasza historia stała się dziełem sztuki, a nie tylko wspomnieniem w szkolnym podręczniku.

    Maciejewski pisze: "Człowiek ogląda filmy Mela i czuje się lepszy, bogatszy wewnętrznie, nawet jeśli coś mu się tam nie podoba". I trudno się z tym nie zgodzić. Waleczne serce, Patriota, Apocalypto – wszystkie te filmy mają jedno wspólne: istnieje wartość, dla której warto zginąć, istnieje droga, której nie można porzucić.

    A co mamy w Polsce? Produkcje "o sobie": neurotyczni scenarzyści, narcystyczni aktorzy, reżyserzy, którzy mylą sztukę z terapią. Jak pisze Coryllus: "Polskie filmy mają zadowalać przede wszystkim tych, którzy się za ich wytworzenie zabrali". Dlatego mamy filmy o popaprańcach, lekomankach i policjantach. I o żydach – bo bez żydowskiego wątku, jak twierdzi autor, nie da się w Polsce nakręcić filmu.

    Tymczasem Mel Gibson nie bawi się w aluzje. On wierzy w to, co pokazuje. Nie jest tylko reżyserem. Jest wyznawcą. W Pasji nie chodzi o efekty, ale o prawdę. W Walecznym sercu nie chodzi o patriotyzm, ale o godność. W Patriocie nie chodzi o flagę, ale o rodzinę. To są filmy, do których się wraca. Po których się myśli. I które formują.

    Polscy filmowcy tego nie rozumieją. Bo nie mają warsztatu, ale mają dotacje. Nie mają idei, ale mają układy. Nie mają misji, ale mają przymus opowiadania o sobie. Jak zauważa Maciejewski, nawet "kawału nie potrafią opowiedzieć".

    A przecież istotą popkultury nie jest być popularnym. Jest być nośnym. Przenosić emocje i wartości. Gibson to rozumie. Polacy – niekoniecznie.

    Więc może pora się uczyć od najlepszych, zamiast udawać, że jesteśmy nimi sami? Może pora wrócić do źródeł? Do prawdziwych historii. Do wiary, honoru i ducha.

    Może pora, by wreszcie ktoś zrobił w Polsce film, który poruszy sumienie, a nie tylko kabaret.

    Czekam na to. A do tego czasu – wracam do Pasji. Dziś wieczorem znów ją obejrzę.

M.A.G.