23 maja 2020

Nasza sunia Pysia i poemat o koronawirusie a Hot 16 Challenge 2



 Dzisiaj nagraliśmy i opublikowaliśmy na moim kanale: Hot 16 Challenge 2 – Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) rapuje i melorecytuje. Kwadrans z Magiem (31). Nasza sunia Pysia pojawia się w trakcie nagrania wideovlogu i zwracam się do niej w czasie mojej melorecytacji i tańca Małgorzaty.

Oto link: https://www.youtube.com/watch?v=b0mNLo7_RHY&feature=youtu.be

Hot 16 Challenge 2 – Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) rapuje i melorecytuje. Kwadrans z Magiem (31). Wspiera go pantomimą Małgorzata Rybacka. Wszystko to dzieje się w ramach wideovlogu pn. "Trzeba przeżyć. Kwadrans z Magiem (6) – Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) komentuje ". Autorzy vlogu podjęli wyzwanie. Hot 16 challenge 2 to wyzwanie polegające na nagraniu 16 wersów i nominowaniu kolejnych osób do akcji, które mają stworzyć swój kawałek w 72 godziny. Druga edycja legendarnej rapowanej akcji to nie tylko nagrywanie muzyki, ale również pomoc w walce z wirusem. Wraz z #hot16challenge2 ruszyła zbiórka - “Beef z koronawirusem #hot16challenge” dla Siepomaga.pl. Zarówno nominowani jak i fani mogą wpłacać pieniądze na pomoc pracownikom służby zdrowia w walce z Koronawirusem. Zbiórka dostępna jest pod adresem: http://siepomaga.pl/hot16challenge. Całą akcję można śledzić na stronie http://hot16challenge.network. Więcej: https://www.radiozet.pl/Co-gdzie-kied...

MagKwadrans to autorski program o sztuce życia. Propagujący zdrowy styl życia, w zgodzie z naturą i utrzymywanie dobrych relacji z innymi ludźmi, zalecający samodzielne myślenie i wspólne poszukiwanie prawdy, dobra i piękna. To mężczyzna poszukujący jawnych i ukrytych relacji między rzeczywistością i sztuką zarówno w przeszłości, jak i współcześnie. Zatroskany o przyszłość człowieka i świata, jednocześnie dostrzega cud codzienności. Wspólną pasją autorów tego programu jest opieka nad 10 psami. Mirosław Antoni Glazik to aktywny nauczyciel, pisarz i dramaturg, mieszkający i pracujący na wsi i w dużym mieście. novus ordo mundi

Trzeba przeżyć. Kwadrans z Magiem (1) – Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) komentuje – to autorski program poświęcony sztuce życia. Propagujący zdrowy styl życia, w zgodzie z naturą, utrzymywanie dobrych relacji z innymi ludźmi, zalecający samodzielne myślenie i poszukiwanie prawdy, dobra i piękna. To mężczyzna poszukujący jawnych i ukrytych relacji między rzeczywistością i sztuką zarówno w przeszłości, jak i współcześnie. Zatroskany o przyszłość człowieka i świata. Pasją autora tego programu i jego bliskich jest opieka nad 10 psami. M. A. Glazik to aktywny nauczyciel, pisarz i dramaturg, mieszkający i pracujący na wsi i w dużym mieście.

 

Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.)

Koronawirus patopaniki   (POEMAT)

Świat zalewa fala patopaniki

bo koronawirus logika wysiada

chirurgiczne wrzaski płyny do dezynfekcji

i ocean dezinformacji

nad nami kilka prostych rad

myć starannie ręce unikać tłumu

nie podawać ręki nikomu

zamykać siebie w domu

służbom trzeba nie odpuszczać nikomu

kto z Włoch czy z Chin ten do kwarantanny

na ulicach alfonsy i panny

jak boli życie jak cieszy rym

to koronawirus a to patopaniki wredny styl

Dekalog usycha Wolność zdycha

Patomimika patopanika

Pater Noster Salvae Regina

Salvae Regina Pater Noster

witaj Królowo Matko Miłosierdzia

witaj i żegnaj życie

w barze nie usiedli sandwiczy nie zjedli

nie łyknęli kawy ani whisky

polecieli na maski  na podpaski

szeptem gderali bulwarem płynie patointeligencja

dla światowej publiki Ona X śpiewa i krzyczy

hi hi ha ha ktoś komuś w mordę da

ktoś wielu na nerwach gra

pulsujące światła Paryża halo tu Moskwa

o świcie za plecami kastaniety

przed nami piersi otwartej kobiety

czerwone kręgi wygasłej podniety

oczy dłonie myśli

wszystko bez twarzy

patopanika patoinetligencja

klaskające okna żółte kaftany

pomarańczowe kamizelki kolorowa straż miejska

i tajne policje bezczelne kamery

szczelny nadzór

republika dzika wilki w lesie

nowe pospolitoruszenie ekstraterytorialne

otwarte granice uszczelniono

senne okna piszczą i kwiczą

widma nietoperzy nad Chinami nad Alpami

duchy węży procesyje szkieletów i cielska atletów

nadbiegły z mroków średniowiecza

 a futuryści trzęsą mediami i huczy Internet

w internatach pustki w szkołach

puste słowa w ciągłym ruchu ruchu

mnożą się i odkształcają – uczą i oduczają

tworzą ciągi i przeciągi nowych

wibracji nowych halucynacji to tak się zaczyna

nowy porządek świata

nowy porządek świata

nowy porządek świata

New World Order

Szczutkowo, 17  marca 2020, godzina 4.50 i 22maja


22 lutego 2020

My i nasze psiaki a koronawirus.




Foto nr 1. Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) i nasz nowy pies Rufus.



Dziś jest data niezwykła: 22 02 2020, choć nie tak niesamowita jak data 02.02.2020. Powracam po dość długiej przewie do pisania blogów. Muszę stwierdzić bez zażenowania, że ciągle dochodzi do nas pełne sarkazmu albo zdziwienia pytanie: „Po co Wam tyle psów? Czy wyście zwariowali? Nie szkoda Wam pieniędzy, zdrowia, czasu? Może lepiej pomagać biednym ludziom?” 
 Foto nr 2. Małgorzata i nowa sunia Lenka. Foto: Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.)

Służymy i pomagamy przede wszystkim bliźnim. Jednak kilka lat temu Pan Bóg w Swojej łaskawości ułożył dla nas nowy scenariusz, który doprowadził nas do aktualnej sytuacji, kiedy nasze życie jest już na dziesięć psów.  Tak, my tego nie planowaliśmy. Tak jakoś wyszło! Małgosi ukradziono Dorę. Nie mogliśmy jej odnaleźć. Martwiliśmy się o nią. Małgorzata ma dobre serce i postanowiła zaopiekować się jakimś pokrzywdzonym przez los i ludzi psem.  Tak to się zaczęło. Znaleźliśmy się w kręgu ludzi owładniętych pasją pomagania biednym zwierzakom. To oni nam wskazywali psiaki, którym możemy pomóc. W ten sposób pomogliśmy umieścić kilkanaście już psów w domostwach dobrych ludzi. Tam są szczęśliwe, zadbane i kochane. My daliśmy przykład i sami też stworzyliśmy dom głównie psom i kotom. Teraz pod naszą opieką pozostaje dziesięć psiaków i jeden kot, który przebywa w niezbyt odległym miejscu. To przecież niewiele. Jednak mamy nadzieję, że to też coś znaczy. Nie tylko dajemy im miejsce do dobrego życia, ale poświęcamy im nasz wolny czas, dajemy naszą pracę (sprzątanie, karmienie, leczenie, zabawy) i także nasze pieniądze, bo pomoc stowarzyszeń jest bezcenna, ale niewystarczająca. Ostatnio znajomi czy nawet przyjaciele mówią: oddajcie komuś kilka albo chociaż jednego, np. Reksia! Czasami, jak jesteśmy źli i bardzo zmęczeni, to mówimy, że je powydajemy, ale przecież nie zrobilibyśmy tego za żadne skarby. To jest pewne! I basta.
Foto nr 3.  Nasze psiaki: Timuś, Alziczka i Mikusia. 
FOTO: Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) 
Na całym świecie panika spowodowana koronawirusem. Źródłem te epidemii są Chiny. Miejmy nadziej, że nasza ojczyznę ta epidemia ominie.

OTO NASZE PSIAKI:   
  1. Zoja (owczarek niemiecki).
  2. Pysia (mieszaniec o wyglądzie owczarka niemieckiego).  
  3. Elza (owczarek z Majorki).
  4. Czaruś (zwany Czekoladusiem i Czekoladowym Czarusiem). 
  5. Sabina  (Sebi, chart polski = rasa kujawska, o charakterze dobermana). 
  6. Reksio (mieszaniec, zwany przez nas „Wiewiórkiem” albo „Prosiaczkiem z Bagien”). 
  7. Lena.
  8. Mikusia.
  9.    Timuś.
  10.   Rufus.



Drodzy Czytelnicy! Jeśli chcielibyście wesprzeć nasze psy i koty oraz nasze pisanie o nich i zarazem pomóc w kontynuacji i rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe:   
21 2490 0005 0000 4000 1959 6961  (ALIOR BANK)
lub przekaz pocztowy na podany niżej adres:
Mirosław Antoni Glazik                                                                              
ul. Kościuszki 1a/3 
87 820 Kowal 
woj. kujawsko-pomorskie,  Poland

24 grudnia 2018

Wigilia Bożego Narodzenia i nasze psy


Wigilia 24 grudnia 2018 roku to dzień poprzedzający Boże Narodzenie, a więc jest to wigilia Bożego Narodzenia, święta obchodzonego przez Chrześcijan na pamiątkę przyjścia na świat Syna Bożego. Święta Bożego Narodzenia poprzedzał Adwent, czas pełen modlitwy, uczestnictwa w nabożeństwach, ale też pokuty i postu w ramach przygotowania duchowego. Wigilia Bożego Narodzenia to czas tradycyjnej świątecznej wieczerzy w gronie rodzinnym. Jest spędzana bardzo uroczyście, w atmosferze ciepła i bliskości. Istnieje wiele obrzędów związanych z tym dniem. Pod biały obrus wkłada się siano, które ma nawiązywać do żłobu, w jakim został położony Jezus tuż po narodzinach. Płomień palącej się na stole świecy, często zakupionej w celu wsparcia akcji charytatywnej, symbolizuje Jezusa. Opłatek, którym dzielą się świętujący, to odzwierciedlenie chleba, jako elementarnego pokarmu człowieka. Pozostawienie wolnego miejsca przy stole ma być znakiem otwartości na innych, potrzebujących, którzy mogą do nas zawitać tego wieczoru, ale także tęsknoty do tych, którzy nie mogli się zjawić, czy też wspomnieniem już nieżyjących członków rodziny. Przed rozpoczęciem wieczerzy odczytałem fragment Ewangelii o narodzinach Jezusa Chrystusa, a także odmówiliśmy wspólnie modlitwę. Uroczystą kolację rozpoczęliśmy w tym roku przed wypatrzeniem pierwszej gwiazdki. Na stole wigilijnym pojawia się zazwyczaj 12 dań, a liczba ta może nawiązywać do dwunastu Apostołów. Tradycja serwowania obowiązkowego karpia na stole wigilijnym utrwaliła się w czasach komunistycznych. Inną rybą, po którą sięga się tradycyjnie także z wielu innych okazji jest śledź, przyrządzany na wiele różnych sposobów. W wigilię nie może zabraknąć także kapusty, podawanej najczęściej z grzybami, czy grochem. Słodki akcent stanowią potrawy i ciasta sporządzone z dodatkiem maku i miodu. To właśnie w Wigilię obchodzony jest zwyczaj obdarowywania się prezentami świątecznymi, w nawiązaniu do darów przyniesionych Dzieciątku przez Trzech Króli.
Pasterka. Prawdopodobnie w VI wieku zaczęto obchodzić pasterkę, czyli nabożeństwo na cześć Dzieciątka Jezus, tradycyjnie odbywające się o północy, które wywodzi się z Jerozolimy i Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Przy jednocześnie głośnym akompaniamencie dzwonów wierni odśpiewują kolędy, szczególnie Bóg się rodzi. Dawniej z Pasterką związane były różne inne tradycje. Wierzono np., że gospodarz, który pierwszy przybędzie do kościoła, zbierze największe plony. Pasterka była też dla wielu okazją do żartów, w nawiązaniu do zbliżającego się karnawału.
O północy w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem. Takie wierzenia ludowe spotykamy w wielu podaniach, legendach czy tradycjach. A skąd się wzięły? Jedna z tych tradycji ma związek z obecnymi w stajence przy narodzinach Chrystusa zwierzętami hodowlanymi. To właśnie one miały przekazać dobrą nowinę. Narodziło się, więc przekonanie, że mówić potrafią jedynie zwierzęta gospodarskie. I dlatego, żeby uczcić tę zwierzęcą mądrość, po wigilijnej wieczerzy ludzie zanosili do obory pokruszony opłatek oraz resztki ze świątecznego stołu.

22 września 2018

Wieczorny spacer, wybory samorządowe i nasze psy



Wieczorem udałem się na spacer z naszymi psiakami. Dziś bez Małgosi, bo się źle czuła. Zanim skończyłem w pracę w domu, Małgorzata wypuściła na pola sunię Sabinę i małego Reksia. Ponieważ pieski oddaliły się od naszego domostwa, zostałem poproszony o przywołanie ich. Po chwili para kujawskich włóczęgów powróciła do swojej siedziby. Sebi przebiegła do mnie, gdy byłem przed domem od strony drogi, a Reksio w tym czasie tylną furtką wlazł na podwórze.
Nakarmiłem oboje i wyruszyłem na spacer z sunią Elzą i psem Timusiem. Jak te dwa psiaki pięknie biegają razem. Lubią ze sobą przebywać, a wieczorne spacery są dla Elzi i Timusia wspaniałą okazją do wybiegania się do woli po polach i łąkach, bowiem jeszcze na okolicznych polach nic nie rośnie, więc korzystamy z tej sytuacji. Po powrocie i nakarmieniu tej psiej pary, zabrałem sunię Zoję (owczarek niemiecki) na dłuższy spacer. Było ciemno i ciepło, prawie bezwietrznie, ale już dało się odczuć lekką wilgoć w powietrzu, odczuwaną jak orzeźwiający chłód. Zoja była przeszczęśliwa i posłuszna. Na polach biegała bez smyczy, ale codzienny spacer drogą asfaltową jej nie ominął, ale już założyłem jej nową smycz. Doszliśmy do Krzyża. Pomodliłem się i powróciliśmy do domu.
Po zjedzeniu skromnej kolacji, zasiadałem przed komputerem, aby dokończyć mój List do Wyborców, bo już dla mnie zaczęła się kompania wyborcza do Rady Powiatu Ziemskiego Włocławskiego w okręgu nr 3, obejmującym: miasto Kowal, gminę Baruchowo i gminę Kowal. Możecie ten list przeczytać. ZAPRASZAM!