środa, 30 grudnia 2015

Zniknięcie Czarusia i cień Borysa

                                   Czaruś w Michelinie. Foto: Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) 
           

Zniknięcie Czarusia i cień Borysa tytuł ten wymyśliłem wczoraj koło północy gdy wracałem ze spaceru z trzema naszymi psami: Pomponem, Pusią i idącym powoli za nami dogiem Borysem. Małgosia powiedziała, że nie może znaleźć Czarusia. Szukaliśmy go na podwórku, a ja nawet poszedłem na ulicę i wołałem go, bo czasami wymykał się przez dziurę w płocie i biegła w kierunku kościoła. bardzo się o niego martwiliśmy. Zastanawialiśmy się, gdzie on może być. Gdy wszedłem do łazienki, zobaczyłem grzecznie śpiącego naszego łobuza. Okazało się, żę był zmęczony i poszedł sobie spać. Data na fotografii jest błędna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz