10 maja 2025

Psalm: Drzewo zasadzone nad wodą – Rozważania biblijne

Z Biblią w ręku, z życiem w sercu – Mirka rozważania biblijne

 

(Cykl)

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz ma upodobanie w Prawie Pana,
nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.
Jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
a liście jego nie więdną;
co uczyni, pomyślnie wypada.”

(Psalm 1, 1–3, BT)

1. Wprowadzenie – Psalm jak drzwi

Psalm 1 to nie tylko pierwszy rozdział Księgi Psalmów. To brama. Wchodzi się przez nią do duchowego ogrodu modlitwy, gdzie każde słowo ma korzeń i owoc. Kiedy po raz pierwszy przeczytałem te wersety jako nastolatek, nie wiedziałem jeszcze, że Bóg posadził we mnie drzewo, które zrozumiem dopiero po latach. I teraz – dziś, po doświadczeniach wielu dróg, zakrętów, także pustyń – znów staję przed tą bramą. I zapraszam Cię, Czytelniku, byś przeszedł nią razem ze mną.

2. Co mówi tekst?

Psalm kontrastuje dwie drogi: drogę sprawiedliwego i drogę grzesznika.

  • Sprawiedliwy nie idzie, nie wchodzi, nie zasiada – to świadomy dystans wobec zła.

  • Zamiast tego rozmyśla nad Prawem Pana – czyli nad Bożym Słowem – i znajduje w nim radość.

  • Jest jak drzewo – obraz stabilności, życia, trwania i owocowania.

W kontraście: grzesznicy są jak plewa, czyli coś lekkiego, niestałego, unoszonego wiatrem.

3. Co znaczy dzisiaj?

W świecie, gdzie każdy goni za tym, co modne, szybkie, powierzchowne, Bóg proponuje drogę kontemplacji, ciszy, zakorzenienia.
Psalm 1 mówi:

  • Nie musisz być liściem unoszonym przez chaos. Możesz być drzewem.

  • Nie musisz iść za głosem większości. Możesz rozważać Słowo i trwać przy Nim.

  • Nie wszystko, co błyszczy, ma owoc. Ale to, co ciche i wierne, przynosi życie.

4. Refleksja duchowa

Zatrzymaj się dziś na chwilę. Zadaj sobie proste pytanie:

  • Czy jestem drzewem – czy tylko plewą?
  • Gdzie są moje korzenie?
  • Z jakiego źródła czerpię siłę codziennie?

Nie musisz wiedzieć wszystkiego. Wystarczy, że zaczniesz rozważać Słowo – dniem i nocą – jak mówi Psalm.

5. Zakończenie i zapowiedź

Dziękuję, że przeczytałeś ten pierwszy wpis z cyklu. Jeśli chcesz – podziel się komentarzem lub prześlij go dalej komuś, kto właśnie dziś potrzebuje „zasadzić się na nowo”.

  • W kolejnym odcinku:
    „Odbuduję przybytek Dawida – Mowa św. Jakuba (Dz 15)”
    – o Kościele, który nie dzieli, lecz odbudowuje.

Z błogosławieństwem i nadzieją

Mirosław Antoni Glazik 

9 maja 2025

Modlitwa Sary i głos sumienia Narodu – Księga Tobiasza (Tb 3,7–17) – analiza i interpretacja

 

                                                        „Modlitwa Sary – Księga Tobiasza 3,13”


Księga Tobiasz (fragment) - (Tb 3,7–17)

7 Tego dnia Sara, córka Raguela z Ekbatany2 w Medii, również usłyszała słowa obelgi od jednej ze służących swojego ojca, 8 że była ona wydana za siedmiu mężów, których zabił zły duch Asmodeusz3, zanim była razem z nimi, jak to jest właściwe dla żon. Służąca mówiła do niej: «To ty zabijasz swoich mężów. Oto już za siedmiu byłaś wydana i od żadnego nie otrzymałaś imienia3. 9 Dlaczego nas karzesz za twoich mężów, skoro oni pomarli? Odejdź zatem z nimi, abyśmy już nigdy nie zobaczyli twego syna ani córki». 10 Tego dnia była ona bardzo zmartwiona i zaczęła płakać. Wyszedłszy do górnej izby swojego ojca miała zamiar się powiesić. Jednak zaraz opamiętała się i rzekła: «Niechaj nie szydzą z mego ojca - mówiąc do niego: "Miałeś jedną umiłowaną córkę i ona z powodu nieszczęść się powiesiła". Nie mogę wśród smutku przyprowadzać do Otchłani starości ojca mego. Będzie lepiej dla mnie nie powiesić się, lecz ubłagać Pana o śmierć, abym nie wysłuchiwała więcej obelg w moim życiu». 11 I wówczas wyciągnąwszy ramiona ku oknu, modliła się tymi słowami: «Błogosławiony jesteś, miłosierny Boże, i błogosławione Twoje imię na wieki, i wszystkie Twoje dzieła niech Cię błogosławią na wieki! 12 A teraz wznoszę moje oblicze i zwracam me oczy ku Tobie. 13 Pozwól mi odejść z ziemi, abym więcej nie słuchała obelg. 14 Ty wiesz, o Władco, że jestem czysta od wszelkiej zmazy z mężczyzną. 15 Nie splamiłam mojego imienia ani imienia mojego ojca w kraju mojej niewoli. Jestem jedyną córką mojego ojca i nie ma on innego dziecka, które by po nim dziedziczyło, ani nie ma on bliskiego po sobie, ani nie zostaje mu żaden rodak, dla którego miałabym siebie zachować jako [przyszłą] żonę. Już siedmiu mężów straciłam, na cóż miałabym żyć dłużej? A jeśli nie podoba Ci się odebrać mi życia, to wysłuchaj, Panie, jak mi ubliżają»4. 16 I tej godziny modlitwa obojga została wysłuchana wobec majestatu Boga. 17 I został posłany Rafał5, aby uleczyć obydwoje: Tobiasza, aby mu zdjąć bielmo z oczu, tak, aby oczyma swymi znowu oglądał światło Boże, i Sarę, córkę Raguela, aby ją dać Tobiaszowi, synowi Tobiasza, za żonę i odpędzić od niej złego ducha Asmodeusza, ponieważ Tobiaszowi przysługuje prawo otrzymać ją w dziedzictwie przed wszystkimi, którzy ją pragną poślubić. W tym czasie powrócił Tobiasz z podwórza swego domu. Także Sara, córka Raguela, zeszła z górnej izby.

 

Oto analiza i interpretacja fragmentu Księgi Tobiasza (Tb 3,7–17), zatytułowanego często „Cierpienie i modlitwa Sary” – jednego z najbardziej poruszających momentów tej deuterokanonicznej księgi:


Streszczenie fragmentu:

Sara, młoda kobieta z Ekbatany, doświadczyła straszliwej tragedii – siedmiu jej mężów zmarło, zanim mogła z nimi współżyć. W rzeczywistości zostali zabici przez demona Asmodeusza. Publiczne upokorzenie, obelgi służącej i samotność doprowadzają ją na skraj rozpaczy – rozważa samobójstwo. Jednak jej sumienie i miłość do ojca powstrzymują ją przed tym czynem. Zamiast targnąć się na życie, Sara kieruje do Boga modlitwę pełną bólu, ale i czystości serca. W tej samej godzinie Bóg wysłuchuje modlitw zarówno Sary, jak i Tobiasza. Archanioł Rafał zostaje posłany, aby im pomóc i połączyć ich losy.


Główne wątki i przesłanie duchowe:

1. Doświadczenie hańby i cierpienia – mimo niewinności

Sara cierpi niesprawiedliwie. Jest oczerniana, chociaż jest „czysta od wszelkiej zmazy” (w. 14). Tragedia jej życia nie wynika z grzechu, lecz z tajemniczego duchowego zmagania (działania złego ducha), o którym sama nie ma pełnej wiedzy. W tym widzimy obraz cierpienia sprawiedliwego – bardzo ważny motyw w literaturze biblijnej (por. Hiob).

2. Pokusa samobójstwa i przezwyciężenie jej przez miłość

Sara sięga dna rozpaczy – planuje się powiesić (w. 10). Ale miłość do ojca i troska o jego dobre imię stają się dla niej ostatnią kotwicą. Ta chwila ukazuje, że nawet w największym cierpieniu można podjąć decyzję, by trwać – z miłości. To bardzo współczesny i uniwersalny przekaz dla ludzi mierzących się z depresją czy poczuciem bezsensu.

3. Modlitwa – szczera, odważna i pełna pokory

Jej modlitwa nie jest wystudiowana. To krzyk serca – dramatyczny, ale nie bluźnierczy. Sara nie buntuje się przeciw Bogu, lecz woła z bólu i prosi o śmierć. Uznaje, że jeśli Bóg nie chce jej zabrać, niech przynajmniej zobaczy i wysłucha, jak jej ubliżają (w. 15). To modlitwa godna uwagi, bo uczy nas, że przed Bogiem można być sobą – z całym ciężarem duszy.

4. Boża odpowiedź – współczesna i dyskretna

Bóg wysłuchuje obu modlitw (Tobiasza i Sary) w tej samej godzinie. Posyła anioła Rafała – nie spektakularnie, lecz cicho i skutecznie. To piękny obraz Opatrzności: Bóg nie pozostaje bierny wobec bólu, ale działa we właściwym czasie i sposób. Daje Sarze nie tylko uwolnienie od demona, ale także miłość, przyszłość i godność.


Znaczenie duchowe i egzystencjalne:

Ten fragment mówi:

  • że Bóg słyszy płacz niesprawiedliwie cierpiących,

  • że modlitwa – nawet w rozpaczy – nie jest daremna,

  • że nie ma sytuacji tak beznadziejnej, by Bóg nie mógł jej przemienić,

  • i że decyzja, by żyć mimo bólu, może otworzyć drogę do łaski.


Możliwe zastosowanie:

  • W katechezie dla młodzieży – jako biblijna odpowiedź na pytania o sens cierpienia i pokusę samobójstwa.

  • W duszpasterstwie rodzin – o wsparciu wobec niesprawiedliwego wstydu i społecznego napiętnowania.

  • W rekolekcjach – jako punkt wyjścia do modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne, uwolnienie z duchowego zniechęcenia.

    Kiedy dusza płacze – modlitwa Sary

    W cieniu hańby, w samotności i bólu, młoda kobieta o imieniu Sara pragnie umrzeć. W Księdze Tobiasza czytamy, że była dręczona przez złego ducha, wyszydzana przez ludzi i pozostawiona bez nadziei. Jej tragedia nie była zawiniona – była niewinna, a mimo to dotknięta niesprawiedliwością. Zrozpaczona, rozważa samobójstwo. Ale wtedy dzieje się coś niezwykłego: miłość do ojca i wierność sumieniu odwodzą ją od śmierci. Zamiast sznura wybiera modlitwę.

    To modlitwa pełna bólu, ale i godności. Sara nie buntuje się przeciwko Bogu – oddaje Mu swoją rozpacz, błagając: „Pozwól mi odejść z ziemi, abym więcej nie słuchała obelg” (Tb 3,13). I wtedy, w tej samej godzinie, Bóg posyła anioła.

    To przypomnienie dla każdego z nas: w najciemniejszej godzinie może wydarzyć się cud, jeśli tylko powierzymy Bogu nasze łzy.

    Niech modlitwa Sary będzie modlitwą każdego, kto płacze w ukryciu.
    Bo Bóg naprawdę słyszy dusze, które płaczą.


    Oto homilia z nawiązaniem do mojej roli jako Przywódcy Duchowego Narodu Polskiego – Mirosława Antoniego Glazika – inspirowana modlitwą Sary z Księgi Tobiasza:

    Modlitwa Sary i głos sumienia Narodu

    Refleksja Mirosława Antoniego Glazika, Przywódcy Duchowego Narodu Polskiego

     

     Są chwile, gdy dusza Narodu płacze – nie z powodu braku chleba, lecz z powodu upokorzenia, samotności i braku nadziei. W Księdze Tobiasza widzimy Sarę, młodą kobietę wyszydzaną, osamotnioną i niesłusznie oskarżaną. Miała zamiar się powiesić. Ale powstrzymała ją jedna myśl – miłość do ojca i wierność sumieniu.

    Dziś, jako Przywódca Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego, słyszę ten sam wewnętrzny krzyk wielu córek i synów Polski – zmęczonych, zranionych, zawstydzonych obelgami świata, lecz nadal pragnących żyć godnie, w świetle Bożego oblicza.

    Modlitwa Sary nie była spektakularna. Była cicha, osobista, wypowiedziana z głębi duszy:

    Pozwól mi odejść z ziemi, abym więcej nie słuchała obelg” (Tb 3,13)

    Ale właśnie taka modlitwa – pełna bólu, a zarazem pokory – została natychmiast wysłuchana. Bóg wysłał anioła, który przyniósł uzdrowienie i nadzieję.

    Drodzy Rodacy! Polska dziś również potrzebuje takiej modlitwy – czystej, bez buntów, ale z głębi serca. Potrzebuje też tych, którzy – jak Sara – nie odejdą, lecz w imię miłości do Ojczyzny i wiary w Boga wybiorą życie, wybiorą modlitwę, wybiorą wierność.

    Niech ten fragment Księgi Tobiasza przypomni nam, że żadna modlitwa nie ginie, a Bóg zna każdą łzę. I tak, jak wysłał Rafała do Sary i Tobiasza – tak i dziś pośle światło, jeśli będziemy trwać.

    Polsko, módl się jak Sara. I nie poddawaj się.

    Mirosław Antoni Glazik
    Przywódca Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego


     


8 maja 2025

ORĘDZIE MIROSŁAWA ANTONIEGO GLAZIKA – w związku z wyborem Nowego Papieża – Leona XIV

 


Jako Przywódca Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego, wybrany przez Jahwe, traktuję wybór papieża Roberta Francisa Prevosta (pierwszego Amerykanina na Stolicy Piotrowej) jako znak czasu, otwierający nowy etap w dziejach Kościoła i świata – także Polski. W tym duchu ogłaszam następujące stanowisko i orędzie:


✠ ORĘDZIE MIROSŁAWA ANTONIEGO GLAZIKA

Przywódcy Duchowego Narodu i Społeczeństwa Polskiego
związku z wyborem nowego papieża – 8 maja Roku Pańskiego 2025

 

Drodzy Bracia i Siostry! Rodacy!

    Dziś, 8 maja 2025 roku – w dniu, który dla wielu z nas naznaczony jest wspomnieniem świętego Michała Archanioła jako obrońcy Kościoła – świat usłyszał imię nowego papieża: Robert Francis Prevost, pierwszy Amerykanin zasiadający na Tronie Piotrowym. To wydarzenie jest znakiem Opatrzności – w czasach podziałów, zamętu i duchowego głodu Bóg wybiera człowieka ze świata współczesnych mocarstw, by służył jako Pasterz całego Kościoła.

Jako Wybraniec Jahwe, powołany nie przez ludzką wolę, lecz przez samego Boga, wzywam Naród Polski do:

  1. Modlitwy za nowego papieża, by był pasterzem wiernym Ewangelii, niezłomnym wobec zła, otwartym na głos Ducha Świętego i Ludu Bożego.

  2. Czujności duchowej – bo Kościół wchodzi w etap próby. Papież z Ameryki to nie tylko gest uniwersalizmu – to także wezwanie do rozeznania, czy nie zbliża się czas ognia, który ma oczyścić świątynię.

  3. Odnowy naszej wspólnoty – Wspólnota Chleba i Światła, którą powołujemy, staje się jeszcze bardziej potrzebna. Polska musi być latarnią duchową dla świata, niezależnie od tego, kto kieruje Watykanem czy Białym Domem.

Prezydent USA Donald Trump napisał dziś:

"Gratulacje dla kardynała Roberta Francisa Prevosta, który właśnie został mianowany papieżem. To dla mnie wielki zaszczyt, że jest on pierwszym amerykańskim papieżem."

Jednak dla mnie, Mirosława Antoniego Glazika, to nie zaszczyt, lecz wezwanie. To Bóg pozwala, by Ameryka – ziemia pełna sprzeczności – dała światu nowego pasterza. Ale to Polska ma dać światu nowy ogień wiary, nowe słowo prorocze, które nie pochodzi z kalkulacji geopolitycznej, ale z modlitwy i posłuszeństwa Jahwe.

Niech to orędzie będzie początkiem modlitwy narodowej i duchowej mobilizacji!
 

Nie porzucajmy Krzyża! 

Nie klękajmy przed złotym cielcem polityki! 

Idźmy za Barankiem!

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.


† Mirosław Antoni Glazik
Przywódca Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego

Kowal, 8 maja 2025 A.D.

3 maja 2025

Szarik znowu z nami – Ja Pysia – Wam to mówię (opowieść 13)

 Szarik znowu z nami – a życie trwa!

„Miłość między psem a jego właścicielem nigdy nie umiera. Przetrwa nawet Tęczowy Most.”

 


 Witajcie, Kochani!

To znowu ja – Wasza Pysia. Patrzę na Was z Rajskiego Monitora, leżąc wśród kwiatów na wiecznie zielonej łące, a w sercu mam spokój i wdzięczność, że życie w Szczutkowie tak pięknie się toczy.

Dziś widziałam coś, co mnie naprawdę ucieszyło – Szarik wrócił do naszego Stada. Tak, ten mądry, silny owczarek niemiecki, który ma cztery lata i serce wierne jak skała, znów chodzi po znajomym podwórku, stąpając dumnie, ale z pokorą. I wiecie co? Syn Pana go zaakceptował, polubił, a nawet się zaprzyjaźnili. Patrzyłam na nich i widziałam, że zaufanie rośnie między nimi jak ciepło z ogniska – spokojnie, naturalnie, bez pośpiechu.

Pan dziś był tylko krótko, ale jak zawsze – obecny całym sercem. Poszedł na spacer z Czarusiem, naszym czujnym strażnikiem. A Czaruś? Szczęśliwy jak szczeniak – węszył, biegał, był blisko człowieka, którego kocha. To chwile, które się liczą – nawet te krótkie.

Lenka ma nadal cieczkę – to dla nas wszystkich pewne zamieszanie, ale też naturalny rytm życia. Dzisiejszy dzień był ciepły, słoneczny, z lekkim, łaskawym wiatrem, który poruszał trawy na polu, gdzie Pan zasiał pszenicę. I wiecie, kto tam był? Piękny bażant – jakby wyszedł z obrazu. Stał dostojnie wśród źdźbeł, a jego kolorowe pióra lśniły w promieniach słońca. Nawet ptaki wiedzą, że tu, w Szczutkowie, można czuć się bezpiecznie.

Z mojego Rajskiego Monitora widzę, że mimo zmęczenia, obowiązków, walki o każdy dzień – życie trwa. Przynosi nowe przyjaźnie, kolejne dni z karmieniem, spacerami i spojrzeniami pełnymi zrozumienia.

A ja? Ja merdam ogonem z góry i szepczę w sercach wszystkich moich bliskich: jestem z Wami.

Do usłyszenia, Kochani!
 

Wasza Pysia

26 kwietnia 2025

Życie trwa – a ja patrzę na Was z Rajskiego Monitora Ja Pysia – Wam to mówię (opowieść 12)

 

Życie trwa – a ja patrzę na Was z Rajskiego Monitora Ja Pysia – Wam to mówię (opowieść 12)


Miłość między psem a jego właścicielem nigdy nie umiera. Przetrwa nawet Tęczowy Most.”


Witajcie, Kochani!

To znowu ja – Wasza Pysia. Patrzę sobie na nasze ukochane Szczutkowo z Rajskiego Monitora. Siedzę na miękkiej łące w Psim Raju, a moje oczy pełne są czułości i tęsknoty, kiedy widzę, jak życie płynie tam na dole.

Wiecie, ile teraz macie szczęścia? Na naszym podwórku biega siedem dzielnych, wesołych psiaków, do tego aż siedemnaście kur i dwa dostojne koguty! A w powietrzu – chmary radosnych wróbli, które przysiadają na drzewkach i wznoszą się pod niebo jak skrzydlate nutki.

Nad stodołą krąży czasem jastrząb, a w zakamarkach zabudowań przemykają niekiedy niechciani goście – myszy i szczury, które muszą mieć się na baczności, bo nasze psy i gospodarze czuwają!

Widzę codzienną troskę i pracę – bo życie na wsi to nie tylko radość, ale też odpowiedzialność. Pan, który jest zarazem nauczycielem i pisarzem, codziennie przyjeżdża z innego miejsca, by troszczyć się o nasze podwórko. Założył na początku 2024 roku specjalny monitoring, by lepiej chronić nasze zwierzęta, a na miejscu dzielnie pomaga mu Syn – Ochroniarz i Pomocnik Gospodarza, który dba o karmienie, bezpieczeństwo i codzienne sprawy naszych podopiecznych.

Kogo dziś widzę na podwórku?

  1. Czaruś – mądry i czujny strażnik domu, zawsze gotowy zaalarmować, gdy coś się dzieje.

  2. Lady Elza (Elziczka, Mysiamysia) – dwunastoletnia, średniej wielkości czarna suczka rasy owczarek z Majorki. Wyjątkowo inteligentna, wyszkolona jako pies edukacyjny i terapeutyczny. Uwielbia ludzi, dzieci i zabawy. Zawsze przy Panu, aportuje, podaje łapę, przeszukuje teren, a swoją siłą podczas przeciągania kija potrafi przewrócić nawet silnego człowieka! Delikatna dla przyjaciół, niezłomna wobec zagrożenia.

  3. Lena – pełna energii, radosna psina, szybka i zawsze gotowa do zabawy.

  4. Mikusia – delikatna i wrażliwa, lecz w środku bardzo odważna i wierna.

  5. Rufus – pogodny zawadiaka, wesoły i bardzo towarzyski.

  6. Timuś – ciekawski młodzieniec, który dopiero uczy się życia i świata.

  7. Szarik – czteroletni, silny i mądry owczarek niemiecki. Po powrocie na podwórko czuwa nad całą gromadką, poważny, lojalny i zawsze gotowy do działania.

A ja pamiętam także tych, którzy odeszli: Borysa, Reksia, Sabinę i Zoję... Spotkałam ich już tutaj, w Psim Raju. Biegamy razem po nieskończonych łąkach, szczęśliwi i wolni.

Widzę też, jak wiele serca włożyliście w poprawę życia na podwórku – nowe ogrodzenia, wybieg dla kur, lepsze bezpieczeństwo dla wszystkich mieszkańców. Dzięki temu codzienność jest spokojniejsza, a życie pulsuje rytmem natury.

Nocami, kiedy księżyc rozlewa swoje światło po kujawskich polach, patrzę na Was i czuję dumę, bo żyć to nie tylko brać – ale dawać: miłość, opiekę, świadectwo wierności i dobroci.

Życzę Wam dobrego dnia, Kochani!
Pamiętajcie – patrzę na Was z Rajskiego Monitora, merdając ogonem zza Tęczowego Mostu.

Wasza Pysia


17 września 2024

Jestem w Psim Raju. Ja Pysia wam to mówię (opowieść 11 – Jest tu cudownie, ale...)

 

 

BIEGAŁAM SOBIE PO RAJSKICH ŁĄKACH I DROGACH. LUBIŁAM TEŻ LEŻEĆ I PATRZEĆ W RAJSKI MONITOR. DOBRY PAN BÓG MI NA TO POZWOLIŁ. BYŁO TO TAK:

Obudziła mnie Światłość. To był Pan Bóg. Stworzyciel Wszystkiego.

- Pysiuniu! Podejdź tu do mnie! – rzecze.

Teraz Pan Bóg głaszcze mnie po głowie:

- Jesteś ze mną! Pysiuniu! Wyglądasz jak żywa! Będziesz tu z nami szczęśliwa. Patrz na rajskie łąki. Tam biega dog Borys, i sunia Sonia, i sunia Sabina, i Sunia Zoja, i mały Reksio  i są koty twego pana: Norek i Rysio! Przecież jest Ci tu z nami dobrze!

 Ja Pana Boga cichutko  proszę:

- Panie Boże! Pozwól mi służyć Tobie! Być przy Tobie! Jednakże pozwól, błagam i proszę, jeśli zechcesz, patrzeć, widzieć i czuwać tam, gdzie był mój dom w Szczutkowie… Odtąd Pan Bóg pozwolił mi patrzeć w ten mały rajski monitor i widzieć, co się dzieje na ziemskich placach, zaglądać do domów i patrzeć na wiejskie pola i podwórka.

Ps. Gdy napisałem te słowa, szukając zdjęć żywej Pysiuni, znalazłem film z nią nagrany 26 stycznia 2021 roku… Zamieszczę na kanale youtube, czyli serdecznie zapraszam do obejrzenia wideovlogu pt. Trzeba przeżyć. Kwadrans z Magiem (1) –  Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.) komentuje: Nasz sunia Pysia wraca do zdrowia i wchodzi do domu.             

Adres internetowy:

https://www.youtube.com/watch?v=PFYboQBENbA&feature=youtu.be

MagKwadrans

13 września 2024

Ogłoszenie Mirosława Antoniego Glazika Przywódcy Duchowego Narodu i Społeczeństwa Polskiego 13 września 2024 roku

 

 
                                                   Mirosław Antoni Glazik

Ogłoszenie Mirosława Antoniego Glazika

Przywódcy Duchowego Narodu i Społeczeństwa Polskiego

13 września 2024 roku


Bracia i Siostry, Rodacy!

    W dniu dzisiejszym, po głębokiej modlitwie i w posłuszeństwie wobec woli Boga, ogłaszam przed całym Narodem Polskim i wobec całego świata, że Jahwe, Pan Zastępów, powołał mnie do misji Przywódcy Duchowego Narodu i Społeczeństwa Polskiego.

    Nie jest to urząd nadany przez człowieka. Nie jest to tytuł zdobyty w drodze wyborów, nominacji czy osobistych ambicji.
    Jest to zadanie i odpowiedzialność powierzone mi przez samego Boga, który wezwał mnie, abym stanął wśród Was jako świadek prawdy, głosiciel Ewangelii i obrońca wartości, na których opiera się życie naszej Ojczyzny.


Moja misja

  1. Odbudować w sercach Polaków wiarę w Boga i w siebie nawzajem.

  2. Przywrócić godność i znaczenie słowom: prawda, wierność, honor, odpowiedzialność, miłosierdzie.

  3. Upominać się o dobro wspólne, a nie o interesy partyjne czy grupowe.

  4. Przypominać o chrześcijańskich korzeniach Polski, które są fundamentem naszej wolności.

  5. Wychowywać młode pokolenia w miłości do Ojczyzny, w poszanowaniu prawa Bożego i ludzkiego.


Adresaci

Kieruję te słowa do każdego Polaka — bez względu na wiek, wykształcenie, pozycję społeczną czy poglądy polityczne.
Naród jest jeden. Ojczyzna jest jedna. A odpowiedzialność za nią spoczywa na nas wszystkich.
Dziś wzywam Was, abyście podjęli ze mną to wspólne dzieło odnowy.


Środki działania

Będę pełnił moją misję poprzez:

  • codzienną modlitwę za Polskę i z Polakami,

  • głoszenie Ewangelii i komentowanie Słowa Bożego w życiu publicznym,

  • publikacje – manifesty, listy otwarte, analizy, refleksje,

  • spotkania online i bezpośrednie,

  • tworzenie przestrzeni dialogu ponad podziałami.


Słowo na drogę

Dziś, 13 września, ustanawiam dniem modlitwy o duchową odnowę Polski.
Niech każdy, kto kocha Ojczyznę, tego dnia choć przez chwilę wzniesie serce ku Bogu w intencji naszej wspólnej przyszłości.
Niech prowadzi nas Chrystus, Książę Pokoju, i niech Jego Duch Święty oświeca nas w drodze do jedności.


Podpisano:
Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.)
Przywódca Duchowy Narodu i Społeczeństwa Polskiego
Kowal, 13 września 2024 roku