niedziela, 26 czerwca 2016

O bajce Ignacego Krasickiego „Pan i pies”






Przypomnijmy sobie dziś bajkę Ignacego Krasickiego Pan i pies (III 16), interpretowaną zwykle w duchu naiwnej moralistyki spo­łecznej, jako wyraz współczucia dla psa (wiernego sługi, chłopa, biednego człowieka), który mimo posłuszeństwa i gorliwości jest niesprawiedliwie traktowany przez pana:

Pies szczekał na złodzieja, całą noc się trudził;
Obili go nazajutrz, że pana obudził.
Spał smaczno drugiej nocy, złodzieja nie czekał;
Ten dom skradł; psa obili za to, że nie szczekał.

Mylący się pies rozumował według schematu:
Sąd I: Jeśli b ma wartość ujemną, to jego przeciwieństwo ma wartość do­datnią (— (—b)= +b)
Ale przekonał się, że jest inaczej :
Sąd II: b ma wartość ujemną, ale i jego przeciwieństwo ma wartość ujem­ną (— (—b) Ф +b)

Obity za szczekanie, doszedł do wniosku, że szczekać nie należy, że nieszczekanie jest dobre. Kara należała mu się. Za to, że przyjął sąd trwały, że poczuł się zwolniony z obowiązku oceny każdej nowej sytuacji. Pokrewna grupa bajek poświęcona jest „przechytrzaniu”. Ktoś chce uniknąć pewnej szkody, więc podejmuje działanie pozornie racjonalne, które jednak w danym wypadku sprowadza nań szkodę podwójną. „Przedobrzyć” i „przechytrzyć” można także wtedy, gdy chce się zmie­nić sytuację dobrą na lepszą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz