sobota, 22 października 2016

Samotność naszego psa (część I)



Panu Jackowi Chmarzyńskiemu 
Elza w Michelinie 9 IV 2015 SDC10348.

Foto: Mirosław Antoni Glazik (M.A.G.)    

Kiedy obudzisz się sam i od razu wstaniesz, uprzedzając dźwięk nastawionego wczoraj budzika, to tak naprawdę wtedy możesz delektować się porannymi radościami, poczuciem przyjemności, jakie niesie czas.
Rozmowa z Panem Jackiem Chmarzyńskim zwróciła moją uwagę na ważny problem, dotyczący chyba wszystkim właścicieli lub opiekunów psa. Jak rozpoznać samotność psa i jak sobie z nią poradzić?
Niektórzy właściciele czy też opiekunowie czworonożnych przyjaciół, czyli psów, mogą zacząć dostrzegać dosyć niepokojące stany lękowe związane z faktem pozostawienia ich samych, nawet na pewien krótki, niekoniecznie długi, czas. Związane jest to z faktem, iż pies – podobnie jak człowiek – jest istotą stadną, dążącą zazwyczaj do przynależności i odnalezienia bezpieczeństwa w stadzie, którym dla niego zaczyna być ludzka rodzina i obecne w niej zwierzęta.. Rodzina bądź też opiekun psa staje się dla niego oparciem w jego życiu i gwarancją jego przetrwania. Większość psów (bez odpowiedniego przygotowania) pozostawionych w naszym mieszkaniu i tym samym skazanych samotność, nie potrafi sobie z tym stanem poradzić i staje się nie tylko dokuczliwymi stworzeniami dla naszych sąsiadów, ale także mogą one poczynić liczne szkody materialne w naszym mieszkaniu czy na podwórku. Potrafią one także sygnalizować to poczucie opuszczenia, niszcząc wszystkim otwory wyjściowe, którymi to mogliby się wydostać na zewnątrz pomieszczenia, w którym zostały w ich mniemaniu uwięzione. Nota bene tak postąpiła nasza sunia Elziczka, dlatego jej właścicielka po znieszczeniu mebli i drzwi, oddała ją do schroniska. Gdy Małgosia pozostawiła ją w naszym garażu na kilka godzin, oderwałA część zderzaka i szkła tylnej lampy od mojego audi. Podczas prób wydostania się w chwilach, gdy dojdzie do znacznego odczuwania lęku przed samotnością, ze strony naszego pupila, czasami może dojść także do poważnych samookaleczeń psa.
W celu zmiany tego stanu rzeczy warto jest zastosować kilka cennych wskazówek, które to pomogą nam, a właściwie to bardziej naszemu pupilowi, podczas samotnego pozostawania w mieszkaniu:
·         Jedno z wielu ćwiczeń, polegaj na stosowaniu dość częstych (początkowo krótkich) spacerów z naszym psem na zewnątrz obejścia. Z biegiem czasu należy je stopniowo wydłużać, po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu dziennych wyjścia psa ze swym opiekunem, powinien on mniej odczuwać stan opuszczenia.
·          Właściwym rozwiązaniem jest także nauczenie naszego czworonoga psiej samodzielności, postarajmy się nie zawsze zwracać nazbyt mocno uwagę na jego zachowanie w chwili zajmującej zabawy. Uczmy go, aby potrafił sam odnajdywać dla siebie zajęcie i być może nie zabrzmi to najlepiej, ale pozwólmy mu niejako odczuć, że nie zawsze chcemy i oczekujemy jego towarzystwa. Uzmysłowienie psu tego rodzaju poczucia jest tylko i wyłącznie dla jego dobra, pozwala mu to, bowiem na określenie pewnych granic dopuszczalnych zachowań.
Dobrze jest także poczynić ze swej strony obserwacje, co lub, jakie nasze zachowania związane z naszym wyjściem czy wyjazdem z domu, najbardziej przyczyniają się do wywoływania lęku u naszego psa. U jednych może to być zakładanie czapki, a jeszcze u innych wkładanie obuwia.
W celu wyeliminowania tego rodzaju stanu rzeczy dobrze jest wprowadzić zasadę polegająca na witaniu się z psem i żegnaniu z nim przed wyjściem. Każdy pies to baczny obserwator i nawet w chwili, gdy nam samym wydaje się, że nie zwraca on na nas najmniejszej uwagi, jego umysł rejestruje poszczególne zdarzenia i utrwala danego rodzaju bodźce. Doprowadzenie naszego czworonoga do tego stanu rzeczy, iż będzie on nasze wyjścia traktował jako coś powszedniego i najnormalniejszego w świecie, przyczyni się do znacznej poprawy jego emocji przed naszym wyjściem.

Pamiętajmy, że w żadnym wypadku nie należy krzyczeć i grozić psu przed wyjściem w celu jego uspokojenia, nie należy też z nim bawić się i próbować ukoić zbliżającą się chwilę rozstania. 

Tego rodzaju zachowanie przyczyni się tylko do pogłębienia stresu i wzrostu lęku przed samotnym pozostawieniem go w mieszkaniu.

Nie jest tajemnicą, że pies pozostawiony samotnie w mieszkaniu większość czasu poświęca na sen, ewentualnie na zabawę, jest to zależne w znacznej mierze od jego wieku. W celu urozmaicenia mu formy rozrywki warto jest pozostawić naszemu pupilowi różnego rodzaju gryzaki i inne podobne przedmioty. Pamiętajmy jednak, że zawsze po powrocie do mieszkania chowamy powyższego rodzaju atrybuty psiej rozrywki. Ma to na celu przyzwyczajenie naszego czworonoga, iż pod naszą nieobecność jedną z lepszych form spędzenia wolnego czasu będzie samotna zabawa z gumowymi zabawkami.

Jeżeli istnieje tego rodzaju możliwość, to próbujmy również jak najczęściej spędzać z psem dużą ilość wolnego czasu. Wybieganie się naszego czworonoga pozwoli mu w znaczny sposób wyciszyć się i pozbyć niekiedy dosyć znacznych nadmiarów energii.

Bycie opiekunem psa i poświęcenia mu czasu to nie tylko jego jak największa ilość, lecz także a może nawet przede wszystkim odpowiednia jego jakość. Czasami zdarza się, że pies odczuwający lęk przed samotnością, będąc pozostawiony samotnie w mieszkaniu, zaczyna po nim krążyć dostarczając sobie tym samym szereg zbędnych emocji przyczyniających się do jeszcze większego pobudzenia czworonoga. W celu wyeliminowania takiego zachowania warto jest zastosować regułę ograniczonej przestrzeni, polegającą na wyznaczeniu naszemu podopiecznemu miejsca, w którym to będzie się znajdował podczas naszej nieobecności.

Uczuciem dosyć mocno potęgującym samotność psa jest bez wątpienia strach. Jedną z sytuacji, która w znaczny sposób wzmaga odczuwanie lęku i samotności jest noc sylwestrowa i huk wystrzałów rakiet i petard. Dobrze jest, gdy w tym czasie nasz pupil będzie mógł uzyskać wsparcie od nas samych lub kogoś z bliskich mu osób pozostających w tym czasie w domu.

Strach przed samotnością

Wycie, niszczenie, samookaleczanie, toczenie piany z pyska i niewyobrażalny stres towarzyszą psu bojącemu się zostawać samemu w domu.

Jak sobie poradzić z psem źle znoszącym samotność?

1. Poznaj historię swojego psa. Dowiedz się, jak był socjalizowany i jak przebiegał proces jego habituacji  – tutaj znajdziemy odpowiedzi na większość pytań. Jeśli twój pies pochodzi ze schroniska, z pseudohodowli  lub był izolowany  – żył w jakiejś szopie czy garażu bez kontaktu z człowiekiem, to może cierpieć na lęk separacyjny. Jeśli pies miał doskonała opiekę, to być może jego zachowanie  – co jest prawdopodobne  – wynika z naszego zaniedbania, rozpieszczenia czy wręcz niewybiegania psa.
2. Obserwuj co pies robi, gdy wychodzisz z domu! Co powoduje jego lęk? Jeśli jest to zakładanie butów, zgrzyt klucza w zamku czy ubranie kurtki – zastosuj metodę odczulania i doprowadź do punktu, kiedy pies będzie obojętny na ten konkretny bodziec.
3. Wprowadź zasadę chłodnych wyjść i zwyczajnych powrotów. Tuląc psa i szczebiocąc nad nim przed wyjściem, tylko potęgujesz jego lęk. Wyjdź bez fajerwerków, ale za to twoje przyjście niech kojarzy się psu z czymś najlepszym w życiu: nagrodą, jedzeniem, zabawą, tuleniem, spacerem itd. Jednakże przywitaj się z psem, dopiero kiedy ochłonie po twoim powrocie.
4. Niech pies czuje się bezpiecznie podczas twojej nieobecności. Daj mu zabawkę – kong napełniany rozmaitego typu smacznymi pastami czy naturalny gryzak (wołowy czy koński) – sprawdzą się tutaj doskonale. Niech pies odpoczywa na swoim posłaniu, które dobrze, gdy znajduje się w kennel klatce, co jest dodatkową ochroną dla psa i naszego domostwa.

5. Naucz psa samodzielności i samotności – nie chodzi tutaj o izolowanie go, ale niech się nauczy spać u siebie na posłaniu (zakaz włażenia do naszego łoża), oduczmy go chodzenia za nami krok w krok, niech umie odchodzić i pozostawać na swoim miejscu.
6. Dobrze jest wprowadzić komendy zostań, zostaw, dotyk, siad.
Zawsze:
-bądź spokojny i cierpliwy –to procentuje!
Nigdy:
- nie staraj się ukoić, przytulać, głaskać psa, który zaczyna się bać lub agresywnie reagować. W taki sposób tylko umocnisz jego fobie!

Polecamy:
Wprowadzenie klatki na czas twoich wyjść. Niech to będzie miejsce dobrze się psu kojarzące ze spaniem, z azylem, z jedzeniem. Klatka ma ograniczoną powierzchnię, co daje namiastkę schronienia oraz zabezpiecza psa przed skutkami tego, co może robić gdy jest w stresie (zjadanie kabli, niszczenie, poranienie się)



Plan szkolenia psa cierpiącego na lęk przed samotnością (wg Katarzyny Pachockiej – Nowok www.wyszkolpsa.pl ):

krok 1: udajemy że wychodzimy, ubieramy buty, bierzemy torebkę/kluczyki (rutynowe czynności dokładnie jak przed wyjściem), łapiemy za klamkę, nie otwieramy drzwi tylko k/s, powtarzamy 5-10 x i kończymy sesję, do następnego kroku przechodzimy jak pies nie będzie zwracał uwagi na nasze czynności a smaczek w ręce:

krok 2: tak jak poprzednio tylko otwieramy drzwi, k/s, powtórzenia

krok 3: tak jak poprzednio tylko otwieramy drzwi i przechodzimy przez nie, k/s, powtórzenie

krok 4: tak jak poprzednio plus zamykamy drzwi za sobą ( jeśli pojawi się choćby jedno piśnięcie to cofamy się o krok lub dwa do tyłu), k/s, powtórzenie

krok 5: zamykamy za sobą drzwi i liczymy do 5

krok 6: zamykamy za sobą drzwi i czekamy 10 sekund, jeśli się uda to odnieśliśmy sukces, reszta to już tylko utrwalanie

krok 7: zamykamy drzwi i odchodzimy dwa kroki od nich, k/s, powtórzenie, potem 4 kroki, 10 i tak dalej...

krok 8: dochodzimy do windy/bramki/samochodu...dodajemy efekty dźwiękowe zza drzwi itd

krok 9: zostawiamy psa samego na 3 minuty, 5, 10, 30 itd.

Pamiętajcie, że każdy pies ma tzw. zapalnik czyli coś co wzbudza w nim lęk. Może to być fakt ubrania butów, podniesienia torebki, ubrania kurtki lub dźwięk kluczyków. Należy ten zapalnik zidentyfikować a następnie albo zmienić rutynę (czyli najpierw bierzemy kluczyki, potem dopiero ubieramy buty) albo zneutralizować go (czyli dzwonimy kluczykami kilka razy dziennie, o różnych porach i w różnych miejscach i nagradzamy psa za spokojne zachowanie).
Sam proces odczulania jest czasochłonny. Nie możemy odpuścić ani razu, musimy być konsekwentni w swoim zachowaniu. Wiem, jak trudno jest nie witać się z psem po powrocie do domu. Jednak Ci którzy wytrwają na pewno odniosą sukces.


Niniejszymi poradami kończę już niezbędnik pomocowy każdego posiadacza szczeniaka. Jeśli są inne problemy z którymi sobie nie radzicie, zachęcam do kontaktu z nami, zapisania się na nasze szkolenie bądź skorzystania z naszej pomocy indywidualnej.

Powodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz