piątek, 6 lutego 2015

Prezydent USA Barack Obama i jego ulubiony pies (newsy i zdjęcia)



Również obecny prezydent USA Barack Obama, jak wielu z nas, stanął przed koniecznością podjęcia decyzji, jakiego psa chciałby w swojej rodzinie.  Po wygranych wyborach w listopadzie 2008 roku równie ważnym zadaniem jak skompletowanie prezydenckiej administracji stał się wybór prezydenckiego psa. Sprawa nie była prosta, bo Malia – starsza córka państwa Obamów – jest uczulona na sierść. Wybór padł więc na portugalskiego wodołaza, przedstawiciela jednej z nielicznych ras, których sierść nie zawiera alergenów. Podczas wizyty w Lizbonie Obama mógł zażartować, że jeden z członków jego rodziny ma portugalskie korzenie. Znakomicie wpłynęło to na atmosferę spotkania.
Fotografia psa trzymającego w pyszczku piłkę wpadła wszystkim w oko być może dlatego, że prezydent opatrzył ją śmiesznym komentarzem, nawiązującym do filmu "Wredne dziewczyny" z Lindsay Lohan w roli głównej. Napisał: „Bo, stop trying to make fetch happen”. W wolnym tłumaczeniu oznacza to: „Bo, przestań się tak ekscytować, nic dobrego cię nie czeka”.
Ten portugalski pies wodny jest prawdziwym oczkiem w głowie Obamów. Jego zdjęcia pojawiają się nie tylko na Twitterze Białego Domu, ale także na Facebooku i prywatnych kontach pary. Ostatnio prezydent wraz z rodziną udał się na urlop na wyspę Martha's Vineyards. Oczywiście, Bo pojechał z nimi. Doleciał na miejsce chwilę później oddzielnym helikopterem. To się nazywa życie!


Bo - przygarnięty przez państwa Obama pies podobno ma w Białym domu całkiem dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz