czwartek, 7 stycznia 2016

Jak Pysia wystraszyła nocnych intruzów



To zdarzyło się w wtorek (5 stycznia 2016, po 3:00), jeszcze dzisiaj wywołuje w nas różne emocje i zapytania. Musiałem nabrać do tego faktu nieco dystansu czasowego, aby go ujawnić i przybliżyć Czytelnikom tego bloga.
Pysia jak co noc obudziła mnie mniej więcej o 3 godzinie. Zazwyczaj wstaję, zamykam inne psy i pozwalam jej pobiegać, bo większość czasu spędza w domu.  Tym razem zachowywała się inaczej niż zwykle. Była jakaś niespokojna, wierciła się, ciągle szczekała. Kilkanaście minut sama biegała po podwórku. Przywołałem ją do domu, ale ona nadal szczekała i pokazywała na drzwi. Ubrałem się i wyszedłem z nią na podwórko. Biegała jakoś inaczej niż zazwyczaj. Nadsłuchiwała i szczekała. Biegała pomiędzy studnią i brama wjazdową od szosy.  Zapaliłem światła na podwórzu i wróciłem do gabineciku, by pracować nad scenariuszem filmu, ale Pysia nadal szczekała i nie mogła sobie znaleźć miejsc. Nagle usłyszałem dzwonek.  Ktoś zadzwonił tylko raz. Pomyślałem, że może ktoś potrzebuje pomocy czy wskazania drogi, więc ubrałem się cieplej, zapalałem dwa światła na ścianach domu i podszedłem do furtki. Wtedy zobaczyłem trzy sylwetki, które się schowały za drzewami w sadzie.
To wzmogło jeszcze bardziej moją czujność. Zamknąłem Pysię w domu, wypuściłem dwa owczarki górskie i poszedłem do dużego garażu po broń. Psy (nazywamy je żartobliwie „Owieczkami”, „Białymi” lub „Pachołkami”) jak szalone podbiegły do bramy i ujadały przeraźliwe. Gdy z bronią w ręku podbiegłem do bramy, zobaczyłem, iż trzej zakapturzeni osobnicy w kominiarkach stali na szosie i po chwili, wyruszyli w kierunku Chodcza





Spojrzałem na dach stodoły.  Nad nim zobaczyłem ten dziwny pulsujący „niebieskawym światłem obiekt”, przypominający drona, który tym razem jakby się przybliżył do naszego siedliska.  Po 22:00 pojawia się na niebie i widzimy go z okna kuchni, zmieniającego swoje położenie wobec punktu orientacyjnego, jakim jest stodoła. Czy nocnych intruzów w Wilkowisku coś łączy z nocnym tajemniczym obiektem na niebie?

 

Dzielny Pyszczak! Czyżby uchroniła siedlisko przed rzezimieszkami?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz